Mamed Chalidow (36-8-2) walczył po raz ostatni w klatce podczas gali XTB KSW 77, gdzie pokonał Mariusza Pudzianowskiego (17-8) w walce wieczoru. Były strongman poddał się po obaleniu przez rywala w pierwszej rundzie. - Jestem człowiekiem z Kaukazu, my nie możemy pokazywać swoich łez, ale dzisiaj nie mogłem wytrzymać po Waszym powitaniu. To były ciężkie przygotowania, chciałbym podziękować wszystkim, a przede wszystkim Bogu i rodzicom. Chcę podziękować Mariuszowi, mistrzowi, który pięć razy pokonał świat. Dzisiaj mi się udało - mówił Chalidow po pojedynku.
KSW poinformowało w oficjalnym komunikacie, że Mamed Chalidow wystąpi podczas czerwcowej gali na Stadionie Narodowym. To będzie drugi przypadek, gdy były mistrz wagi średniej wystąpi na Colosseum. Wcześniej doszło do tego w maju 2017 roku, gdzie wygrał z Borysem Mańkowskim (22-11-1) przez jednogłośną decyzję sędziów. "Panowie dali świetny bój, który był prawdziwą ozdobą wydarzenia na PGE Narodowym. Walka rozegrała się na pełnym dystansie i to Mamed wyszedł z niej jako zwycięzca" - zaznacza federacja.
Na razie nie wiadomo, z kim Mamed Chalidow zawalczy na XTB KSW 83, ale kibice domagają się domknięcia trylogii ze Scottem Askhamem (19-5). "Witam wszystkich! Mam nadzieję, że podobała się wam sobotnia gala. Ja wciąż mam nadzieję na powrót w kwietniu. Chciałbym walczyć z Pawlakiem! O tytuł lub eliminator? Wtedy pod koniec 2023 chcę trylogii z Mamedem" - pisał Brytyjczyk po walce Chalidow - Pudzianowski. Ostatni pojedynek pomiędzy Chalidowem a Askhamem odbył się w październiku 2020 roku i zakończył się wygraną Mameda po fenomenalnym kopnięciu.
"Legendarne wydarzenie potrzebuje legendy" - napisało KSW na Twitterze, ogłaszając jednego z zawodników gali Colosseum II. Do tej pory Mamed Chalidow przekazywał w mediach, że chętnie zrewanżowałby się Roberto Soldiciowi (20-3). - Co teraz? Marzę, żeby w takiej formie bić się znowu z Roberto Soldiciem. Ale ja już za nim chodzić nie będę - mówił Chalidow w programie "Oktagon". Obecnie Roberto Soldić jest zawodnikiem azjatyckiej federacji ONE Championship, a jego pierwszy pojedynek został uznany za nieodbyty po tym, jak został trafiony przez Murada Ramazanowa w krocze.