W zeszłym tygodniu Michael Chandler, numer 5. rankingu wagi lekkiej UFC, wbił szpilkę Mateuszowi Gamrotowi. - Gamer? Nie widziałem żadnej walki Polaka - stwierdził 36-letni Amerykanin. Były to zaskakujące słowa, bo latem 2021 Chandler pełnił rolę telewizyjnego eksperta, gdy Gamrot z łatwością poradził sobie z Jeremym Stephensem.
- Przestań oszukiwać wszystkich wokół. Przebudź się wreszcie po tym duszeniu i nie bój się walki. UFC w maju. Miami. Jazda! - napisał Gamer na Twitterze. Były podwójny mistrz KSW odniósł się do listopadowej porażki Amerykanina, którego poddał Poirier. Od tamtej medialnej przepychanki minęły niemal dwa tygodnie i wydaje się, że Chandler już dobrze wie, kim jest Polak. Mało tego! Nawet się o nim ciepło wypowiedział.
- Gamrot to bardzo mocny i bardzo twardy zapaśnik. Grappler, który dba o każdy szczegół. Moim zdaniem jest w stanie się bić z całą czołówką UFC. Z prawie każdym z TOP 10. Ciekaw jestem jego przyszłości. Naprawdę ma wielki talent. Niczego mu nie brakuje. Potrzebuje tylko tej jednaj walki, która pozwoli mu się przedostać do czołowej piątki. Wiem, że Gamrot przegrał ostatnią walkę z Beneilem Dariushem, ale wielu ludzi w UFC przegrało już z Dariushem - oświadczył Chandler na nagraniu, gdzie analizuje czołowych zawodników UFC.
Gamrot trafił do UFC z rekordem 17-0, jako podwójny mistrz KSW. Co prawda pierwszą walkę w UFC z Guramem Kutateladze przegrał niejednogłośną decyzją, ale po ostatnim gongu Gruzin przyznał, że sędziowie skrzywdzili Polaka. Gamrot zebrał same pochwały. Kolejne cztery pojedynki już wygrał bez wątpliwości i w pięknym stylu: trzy zakończył przed czasem, z czego jeden po minucie. A za wygraną z Armanem Tsarukyanem władze UFC przyznały mu nawet bonus w wysokości 50 tysięcy dolarów za walkę wieczoru.
Niestety, po tamtej efektownej wygranej, Gamrot przegrał na punkty z Beneilem Dariushem. Ale Polak nie ma czego się wstydzić, bo to była bardzo wyrównana walka, a w dodatku stoczona na najwyższym poziomie.
A co teraz czeka Chandlera? Wielka walka z Conorem McGregorem. Ich pojedynek będzie finałem tegorocznego sezon TUF [The Ultimate Fighter - amerykański reality show produkowany przez UFC], w którym będą rywalizowali jako trenerzy, których zawodnicy będą się ze sobą bili.