Kamil Łaszczyk w sobotę na gali Fame MMA 17 pokonał w walce wieczoru Amadeusza Ferrariego Roślika, z którym był poważnie skonfliktowany. Pięściarz zmierzył się ze znanym freak fighterem na zasadach MMA. Jak się okazało, mimo dominacji rywala był w stanie wytrzymać 3 rundy i w ostatnich 8 sekundach przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Dzięki temu pojedynkowi 32-latek zyskał uznanie wielu osób, w tym między innymi byłego mistrza KSW. Sebastian Przybysz, bo o nim mowa, postanowił zaproponować walkę Łaszczykowi za pośrednictwem Twittera.
- Podobno Kamil Łaszczyk ważył wczoraj tyle, co ja na co dzień. Ciekawy mógłby to być pojedynek na zasadach stójkowych - napisał zawodnik KSW.
Sebastian Przybysz w grudniu na gali KSW 77 stracił pas w kategorii koguciej, po przegranej z Jakubem Wikłaczem. Wcześniej mógł pochwalić się sześcioma wygranymi z rzędu. Teraz jak widać, zainteresował się także światem freak fightów, choć gdyby doszło do starcia pomiędzy nim a Kamilem Łaszczykiem, zdecydowanie byłaby to walka typowo sportowa. Pytanie tylko, kto mógłby ją zorganizować. Pogromca "Ferrariego" nie wyklucza kolejnych pojedynków na galach freak fightowych, z kolei Przybysz związany jest z KSW. Starcie pięściarza z zawodnikiem MMA byłoby jednak czymś zupełnie innym, niż walka z Roślikiem, ponieważ zapewne odbyłaby się na zasadach K-1, aby wyrównać szanse walczących. Łaszczyk poważnie myśli także o swojej dalszej karierze w boksie, w którym dąży do pojedynku o mistrzostwo świata.
OFERTY AVANTI24.PL: Po więcej modowych inspiracji zapraszamy na Avanti24.pl
OFERTY AVANTI24.PL: Champion wyprzedaje perełki za bezcen! Sneakresy damskie, bluzy i koszulki nawet z 72% rabatem