Phil De Fries (22-6) jest mistrzem wagi ciężkiej KSW od 2018 roku i wciąż trudno znaleźć rywala, który realnie mu zagrozi. Do tej pory 36-letni Brytyjczyk poradził sobie z takimi zawodnikami jak: Ricardo Prasel, Darko Stosić, Tomasz Narkun, Michał Kita, Luis Henrique, Karol Bedorf i Michał Andryszak. A że wcześniej wygrywał także na galach Bellatora i M-10, to De Fries jest na imponującej fali dziesięciu zwycięstw.
Już 25 lutego odbędzie się gala KSW 79 w Libercu, gdzie w walce wieczoru rywalem De Friesa będzie Todd Duffee (9-3).
"Zadebiutował w profesjonalnym boju w roku 2007 i od pierwszej walki pokazał, że w świecie MMA narodził się nowy specjalista od nokautów. W niecałe dwa i pół roku kariery Amerykanin posyłał rywali na deski pięć raz już w pierwszej rundzie pojedynku. W całej sportowej historii tylko raz zwyciężył dopiero w drugiej odsłonie boju. Dziś Todd ma na swoim koncie dziewięć wygranych przez nokaut. W roku 2010 walczył o pas mistrzowski japońskiej organizacji Dream, a większość swoich starć stoczył pod skrzydłami amerykańskiej marki UFC, gdzie zanotował jeden z najszybszych nokautów w historii organizacji – zaledwie siedem sekund zajęło mu posłanie na deski Tima Hague'a na gali UFC 102" - czytamy w komunikacie prasowym KSW.
37-letni Amerykanin w przeszłości pokonał De Friesa. I to znokautował go już w 1. rundzie. Ale problem polega na tym, że od tamtej walki, a odbyła się ona w 2012 roku, wygrał tylko jedno starcie. Dziewięć lat temu. Na UFC 181 pokonał Anthony'ego Hamiltona.
W 2015 roku przegrał z Frankiem Mirem, a w 2019 roku jego walka z Jeffem Hughesem została uznana za nieodbytą. Czy zawodnik, który od kilku lat nie walczył będzie w stanie znowu pokonać De Friesa? Wątpliwe. Kibice w mediach społecznościowych nie byli zachwyceni tym zestawieniem.
Walka o pas wagi ciężkiej KSW
120,2 kg/265 lb: Phil De Fries #C (22-6, 1NC, 5 KO, 13 Sub) vs Todd Duffee (9-3, 1NC, 9 KO)
Karta główna: