Najman krytykuje Pudziana po walce z Chalidowem. "Od jakiegoś czasu szło to w złym kierunku"

Marcin Najman zabrał głos na temat walki Mariusza Pudzianowskiego z Mamedem Chalidowem. Pięściarz skrytykował Pudziana za jego podejście do życia, współczuł mu jednak tego, że przegrał w starciu dwóch legend KSW.
Pudzianowski i Najman
fot. Viaplay/YouTube

W sobotę fani sportów walki byli świadkami największego pojedynku w historii polskiego MMA. Na gali XTB KSW 77 w Gliwicach zmierzyli się ze sobą Mariusz Pudzianowski i Mamed Chalidow. To starcie było określane jako walka dwóch wielkich legend. W oktagonie lepszy okazał się były mistrz wagi średniej i półciężkiej. Pojedynek nie trwał zbyt długo, ponieważ zakończył się po minucie i 54 sekundach, gdy Chalidow obalił Pudziana, a następnie serią ciosów zmusił rywala do poddania się. 

Zobacz wideo Jan Błachowicz wskazał faworyta walki Mamed Chalidow vs. Mariusz Pudzianowski. "Piękno tego sportu".

Po tym starciu Mariusz Pudzianowski musi mierzyć się z dużą krytyką ze strony fanów MMA i ludzi związanych ze środowiskiem sportów walki. W negatywny sposób wypowiedział się na jego temat między innymi pierwszy historyczny przeciwnik "Pudzilli" w KSW Marcin Najman. Pięściarz wbił szpilkę 45-latkowi, ponieważ nie zgadza się z jego podejściem w wielu życiowych kwestiach. 

- Szczerze szkoda mi Pudziana, jedną walką przegrał więcej niż przez wszystkie wcześniejsze porażki razem wzięte. Niestety, ale od jakiegoś czasu szło to w złym kierunku. Te moralizatorskie wykłady do tatusiów, de facto podkopujące ich ego… No bo jak jakiś tatuś nie ma na nowe spodnie dla syna, a kocha swoje dziecko nad życie, to już nie jest wartościowym tatusiem? Te gadki o żelaznym wychowaniu z klapsem, choć samemu się w tych kwestiach sporo doświadczenia nie ma… Przytyki do rywali z przeszłości. Mówienie o szczycie w sportach walki, choć to żaden sportowy szczyt nie był - napisał na swoim Facebooku 43-latek. 

Marcin Najman w swoim poście również współczuł Pudzianowskiemu. Doskonale wie, jak smakuje smak porażki i zdaje sobie sprawę, że na pewno jest to trudny moment dla Pudziana. Pięściarz również dodał, jak jego zdaniem powinna się potoczyć dalsza kariera 45-latka w KSW. Wskazał, z kim teraz powinien się zmierzyć były mistrz świata w strong man. 

- Szczytem sportowym w KSW byłaby walka o pas z De Friesem. To, że tylko wstając o 5.30 itd… Życie jest dużo bardziej skomplikowane. Każda walka to inna historia. Smutne, że pamiętają cię głównie z ostatniej walki. (Sam to obecnie przechodzę). To akurat niesprawiedliwe i smutne. Bo jedną walkę wcześniej, osiągnął Mariusz swoje największe zwycięstwo w sportach walki. Zwycięstwo, którego prawie nikt się nie spodziewał. Ja również, choć bardzo się cieszyłem, że wówczas wygrał. Życzę Ci Mariusz, abyś wrócił i pokazał się z jak najlepszej strony i by pamiętali Cię z super walki. Możesz to jeszcze zrobić. Tak jak ja ze Starym Murańskim. Tak Ty z mistrzem KSW De Friesem - zakończył El Testosteron. 

Więcej o: