Pudzianowski zapowiada wielkie show w hicie KSW. "Przydzwonić potrafię"

Mariusz Pudzianowski tuż przed największą walką w historii KSW odpowiedział na najczęściej padane zarzuty odnośnie do jego sposobu walki. "Mam swoje asy w rękawie"

Już 17 grudnia fanów sportów walki czeka największy pojedynek w historii polskiego MMA. W Arenie Gliwice na XTB KSW 77 zmierzą się ze sobą Mariusz Pudzianowski oraz Mamed Chalidow. To starcie określane jest jako pojedynek dwóch legend największej federacji MMA w Polsce. Nic dziwnego, ponieważ obaj zawodnicy od wielu lat walczą na najwyższym poziomie, a teraz skrzyżują rękawice i postarają się zapewnić ciekawe widowisko, na które kibice czekają już od wielu lat. 

Zobacz wideo Szpilka o słabych stronach Wrzoska: W prawie każdej walce leżał

Z racji na zbliżającą się grudniową galę KSW przeprowadziło rozmowę z Mariuszem Pudzianowskim. W niej były mistrz świata w strongman powiedział, że szykuje kilka ciekawych kombinacji na pojedynek z Chalidowem. Podkreślił także, że po ostatniej walce praktycznie nie odpoczywał i zabrał się za kolejne przygotowania. 

- Ja mam swoje asy w rękawie, Mamed ma swoje. Który wykorzysta te asy w dobrym momencie i będzie miał dobry dzień, bo żeby wygrać walkę trzeba mieć dzień, ten zwycięży. Mam sporo fajnych niespodzianek, a dokładnie wiecie, że ja nie śpię. Po walce z Michałem Materlą miałem raptem tydzień wolnego. Cały czas praca, praca - mówił w rozmowie z Mateuszem Borkiem 45-latek. 

Pudzilla postanowił również odnieść się do często stawianych mu zarzutów odnośnie do jego umiejętności w klatce. Pudzianowski uważa, że w walce z Chalidowem będzie potrafił się odnaleźć zarówno w stójce, jak i parterze.

- Ktoś powie, że Pudzian nie umie boksować. Tak, nie umiem, ale przydzwonić potrafię. Ktoś powie, że Pudzian nie umie zapasów. Wywalić potrafię. Ktoś powie, że Pudzian parteru nie ma. Jak wywalę, przytrzymam i rozbiję. Nie muszę poddać, ale wymęczę. Odnajdę się więc w każdej płaszczyźnie - stwierdził były strongman. 

Michał MaterlaMamed Chalidow wskazał walkę, której najbardziej żałuje. "To było obrzydliwe"

Więcej o: