Jan Błachowicz (29-9) szykuje się do walki o pas UFC z reprezentującym Rosję Magomedem Anakalajewem (17-1). - Gdyby to był mecz piłki, to bym nie zagrał. Ale że to walka, to nieco zmienia temat - mówi Sport.pl Błachowicz. 39-latek opowiada też o treningach z nowym trenerem oraz o grach komputerowych.
To był szalone dni Jana Błachowicza. Gdy wsiadał do samolotu na lotnisku w Warszawie, leciał do Stanów, by wziąć udział w eliminatorze. Wylądował już jako pretendent do tytułu, bo okazało się, że Jiri Prochazka doznał kontuzji i nie będzie w stanie bić się z Gloverem Teixeirą. Ale z zawodnikiem UFC rozmawialiśmy nie tylko o MMA, ale także o drugiej pasji, czyli e-sporcie.
Antoni Partum: Rozmawiałeś ostatnio z Marcinem Prachnio (15-6) z UFC?
Jan Błachowicz: Wiem, do czego pijesz, ale on walczył z Magomedem Ankalajewem w 2018 r., więc akurat o ich walce nie rozmawialiśmy. Nawet nie będę jej ponownie oglądał. Przygotowując się do starcia, patrzę tylko na trzy walki wstecz. Resztę ogląda mój team. Każdy zawodnik ewoluuje, więc najlepiej bazować na ostatnich trzech walkach.