Za niespełna dwa miesiące, już 10 grudnia, na gali UFC 282 Jan Błachowicz zmierzy się z Rosjaninem Magomedem Ankalajewem w eliminatorze do walki o pas UFC w wadzie półciężkiej. Na tej samej gali odbędzie się rewanżowe starcia mistrza tejże wagi Jiriego Prochazki z Gloverem Teixeirą.
Kluczowym pytaniem z perspektywy polskiego kibica było to, czy będą mogli zobaczyć w telewizji walkę Błachowicza z Ankalajewem. W końcu zaraz po agresji Rosji na Ukrainę, stacja w formie symbolicznego protestu, nie pokazuje walk przedstawicieli kraju Władimira Putina.
Wydaje się jednak, że walka byłego mistrza UFC będzie transmitowana, a wskazują na to słowa dziennikarza Polsatu Sport, Pawła Wyrobka, który napisał na Twitterze: "Jak [Rosjanin - przyp. red.] walczy z Polakiem, to pokazujemy i tak było zawsze. Jak walczy ruski, to nie pokazujemy, chyba że wrzucił gołębia [jasno wypowiedział się przeciwko wojnie w Ukrainie - przyp. red.]".
Dla Polaka starcie z Rosjaninem będzie szansą na ponowne dotarcie do walki o pas, który utracił w październiku ubiegłego roku. Wtedy, w drugiej rundzie, przegrał przed czasem z Gloverem Teixeirą podczas gali UFC 267 w Abu Zabi. Kto wie, może w razie wygranej 10 grudnia, to ponownie z Brazylijczykiem przyjdzie zmierzyć się 39-latkowi w walce o mistrzostwo.
Do tej pory bilans Jana Błachowicza wynosi 29 wygranych (18 przed czasem) i 9 porażek. Ankalajew przegrał zaledwie jeden z 19 stoczonych pojedynków.