Brutalny pogromca Chalidowa odchodzi z KSW

Roberto Soldić (20-3, 17 KO, 1 SUB) nie będzie już zawodnikiem KSW. Jedna z największych gwiazd polskiej federacji MMA związał się z azjatycką ONE Championship.

Ostatni raz kibice KSW zobaczyli Roberto Soldicia 18 grudnia zeszłego roku. Tego dnia w trakcie gali KSW 65 w Gliwicach 27-letni zawodnik brutalnie znokautował Mameda Chalidowa. Chorwat zdobył pas mistrza wagi średniej, a za styl zwycięstwa otrzymał specjalny bonus.

Zobacz wideo Mateusz Gamrot ujawnia, co usłyszał od legendarnego Chabiba

Dla Soldicia był to już drugi pas, jaki zdobył w największej polskiej federacji. Od października 2018 roku Chorwat nieprzerwanie był też mistrzem w wadze półśredniej. Podczas gali w Londynie zawodnik zrewanżował się Dricusowi Du Plessisowi, z którym przegrał pół roku wcześniej we Wrocławiu. 

Sadio Mane i Desire SegbeSadio Mane załatwił transfer koledze. Desire Segbe dołączył do Bayernu

 Po raz pierwszy po pas w tej wadze Soldić sięgnął w grudniu 2017 roku, kiedy w debiucie w KSW pokonał Borysa Mańkowskiego. Po ostatniej wygranej z Chalidowem przyszłość Chorwata w polskiej federacji stanęła jednak pod znakiem zapytania.

Soldić odchodzi z KSW

Wiele wskazywało na to, że Soldić, który w KSW miał rekord 9-1 i serię siedmiu zwycięstw z rzędu, zwiąże się z UFC. Chorwat pojawił się nawet na marcowej gali największej federacji na świecie, która odbyła się w Londynie.

Polska - USA w półfinale Ligi NarodówRusza sprzedaż biletów na MŚ w siatkówce. Kiedy i gdzie zagrają Biało-Czerwoni?

W poniedziałek w podcaście "The MMA Hour" Soldić zapowiedział, że zwiąże się umową z azjatycką federacją - ONE Championship. I trzeba przyznać, że jest to spora niespodzianka. Zwłaszcza że jak przyznał sam zawodnik, oferta z UFC była atrakcyjna.

Soldić powiedział jednocześnie, że bardziej przekonała go propozycja z ONE Championship. I nie chodziło tylko o pieniądze, ale też o to, że Chorwat występy w MMA chciałby łączyć z kick-boxingiem, na co zezwoliła mu jego nowa federacja.

Jej siedziba znajduje się w Singapurze. Federacja jest bardzo popularna na kontynencie, gdzie odbywa się większość jej gal. Soldić na pewno nie będzie mógł narzekać ani na brak zainteresowania, ani na przeciętne zarobki.

Wieczorem słowa Soldicia potwierdziła federacja KSW. W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o odejściu Chorwata. "Żegnaj, Roberto i dziękujemy ci za emocje, jakich nam dostarczyłeś w ostatnich pięciu latach" - napisano.

 

Chorwat przyznał też, że KSW starało się zatrzymać go u siebie, jednak wydaje się, że oferta z Polski nie mogła się równać z tą azjatycką.

Więcej o: