Mateusz Gamrot w sobotę pierwszy raz w karierze wystąpił w walce wieczoru podczas gali UFC. Dla Polaka był to udany debiut w tej roli bowiem okazał się lepszy od Armana Carukjana. Zwycięstwo Gamrota ogłoszono po pięciu rundach.
Po sobotniej wygranej Mateusz Gamrot zdradził, z kim chciałby zmierzyć się w kolejnej rundzie rywalizacji. Jak się okazuje chodzi o Justina Gaethje, ostatniego pretendenta do pasa w wadze lekkiej. - Myślę, że w następnej walce pokona Charlesa Oliveirę. Ja chcę w następnej walce zmierzyć się z Justinem Gaethjem, a później zawalczymy z Islamem Machaczewem. Prosty plan! - wyznał Polak na konferencji prasowej po zwycięstwie nad Carukjanem.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
Gamrot chęć walki z Gaethjem wyraził również tuż po walce, znajdując się jeszcze w oktagonie. - To najbardziej brutalny gość w mojej dywizji - powiedział 31-latek.
Justin Gaethje w UFC walczy od 2017 roku. W tym czasie stoczył dziesięć walk, odnosząc sześć zwycięstw, z czego pięć poprzez nokaut. Ostatni raz Gaethje wszedł do oktagonu miesiąc temu, kiedy to miał drugą szansę na mistrzostwo w kategorii lekkiej. Podczas gali UFC 274 przegrał jednak z Charlesem Oliveirą.
W sobotę Gamrot w fenomenalnym stylu pokonał Armana Carukjana. Podczas walki Ormianin wyprowadzał skoro kopnięć. Z kolei Polak zdobywał obalenia, a w pewnym momencie wyszedł za plecy rywala, który jednak nie dał się znokautować. Ostatecznie Gamrot wygrał dzięki jednogłośnemu werdyktowi sędziów.