Wymarzony debiut Artura Szpilki w KSW! Dobił Radczenkę w parterze! [WIDEO]

Antoni Partum
Wymarzony debiut Artura Szpilki! 33-letni pięściarz przywitał się z kibicami KSW efektownym zwycięstwem nad Siergiejem Radczenką.

- U Artura podoba mi się to, że on cały czas walczy sam ze sobą i walczy o swoją miłość, którą niewątpliwie jest walka. Pytanie tylko, czy zdrowie i neurologia pozwolą mu na walki na trochę wyższym poziomie. Dopóki będzie walczył, to zawsze będę jego kibicem. Ale za każdym razem, gdy będą go widział wychodzącego do ringu lub klatki, to będę się o niego bał - mówił przed walką Mateusz Borek. No i większość ekspertów podzielało jego obawy. Ale tym razem Szpilka zaimponował chłodną głową w klatce, choć dopiero debiutował w MMA. Widać było, że słuchał wskazówek trenera Anzora Ażyjewa z WCA Fight Club i próbował je realizować. 

Zobacz wideo

W pierwszej rundzie Polak zachwiał się po jednym z uderzeń, ale to był właściwie jedyny moment, w którym można było się o niego bać. Szpilka dominował nad Ukraińcem od pierwszego gongu. Próbował trafiać rywala ciosami bokserskimi oraz mocnymi kopnięciami lewą nogą. W pewnym momencie sprowadził przeciwnika do parteru, gdzie imponował potężnymi łokciami, którymi podkreślał swoją dominację. 

Radczenko przetrwał pierwszą rundę, ale w drugiej - gdy znowu znalazł się w parterze - już był wykończony po kolejnych przyjętych ciosach i odklepał. 

Szpilka wymyślił walkę, a później ją wygrał

Polak może być teraz podwójny zadowolony, bo to on wymyślił ten pojedynek, proponując Ukraińca na rywala. To było oczywiste, że Artur nie może dostać w debiucie żadnego parterowca czy zapaśnika, ale właśnie stójkowicza. I choć Radczenko stoczył wcześniej trzy walki w MMA, to z wykształcenia jest pięściarzem, i to właśnie boks był jego głównym źródłem dochodów. Ale Szpilcę zależało na tej walce, bo dwa lata temu pokonał na punkty Ukraińca, jednak większość kibiców i ekspertów uważało, że Radczenko został po prostu oszukany przez sędziów. Tym razem kontrowersji nie było.

Mike Tyson w stroju pszczoły.Mike Tyson w stroju pszczoły. Nagranie Kimmela hitem internetu

Co dalej ze Szpilką w KSW?

- Jesteśmy realistami, Artur nie będzie walczył o tytuły mistrzowskie - mówił przed galą Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW. Na razie trudno spodziewać się, by Szpilka w krótkim okresie zdążył nadrobić zaległości parterowe i zapaśnicze, by rywalizować z najmocniejszymi zawodnikami wagi ciężkiej.

Szpilka jednak odzyskał twarz po kilku bolesnych porażkach w ostatnich latach (m.in. z Adamem Kownackim, Dereckiem Chisorą i Łukaszem Różańskim). Dla KSW nie musi być bić się o pas, bo i tak ma gigantyczną wartość marketingową, dzięki której obie strony mogą dobrze zarabiać. 

Szpilkę czekają teraz prawdopodobnie różne tzw. super fighty, czyli walki nie związane z rankingami KSW. Wielu kibiców chętnie zobaczyłoby jego starcie z Mariuszem Pudzianowskim, bo niedawno między nimi zawrzało. I choć zdecydowanym faworytem byłby "Pudzilla", który zadebiutował w klatce 13 lat temu, to ta walka wygeneruje tak gigantyczne zainteresowanie, że szefowie KSW być może przymkną oko na niemal oczywisty werdykt.

- Niech szefowie wybiorą mi rywala. Nauczyłem się, że warto czasami zachować pokorę - uśmiechnął się Szpilka, tuż po ogłoszonym werdykcie. 

Panie Arturze, witamy w świecie MMA.

KSW 71. Wyniki pozostałych walk:

  • 105 kg: Artur Szpilka (1-0) pok. Siergieja Radczenkę (2-2) przez TKO (poddanie na uderzenia)
  • 70,3 kg: Roman Szymański (16-6) pok. Valeriu Mircea (26-8-1) przez TKO (niezdolność do walki),
  • 61,2 kg: Jakub Wikłacz (13-3-1) pok. Bruno Santosa (10-4) jednogłośną decyzją (2 x 30-26, 30-27)
  • 120,2 kg: Michal Martinek (10-3) pok. Filipa Stawowego (9-3) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
  • 70,3 kg: Donovan Desmae (16-8) pok. Artura Sowińskiego (22-14) przez poddanie (RNC) 
  • 93 kg: Marc Doussis (8-1) pok. Przemysława Dzwoniarka (3-2) przez poddanie (gilotyna)
 
Więcej o: