Awantury na gali High League. Wkroczył szturmowy oddział policji. "Szkoda czasu"

- Szkoda tych kilku miesięcy przygotowań. Szkoda mojej rodziny. Tego czasu, który mogłem jej poświęcić. Jestem mega zawiedziony - mówił Mateusz "Don Diego" Kubiszyn, trzykrotny mistrz świata w amatorskim kickboxingu, który w sobotę na High League 3 miał zawalczyć z Denisem "Bad Boyem" Załęckim. Nie zawalczył, bo gala została przerwana z powodu bijatyk na trybunach. Interweniowała policja.

- Siemano ekipa. Co mogę wam powiedzieć, moi mili? Odwołali nam walkę. Także dzisiaj niestety nie zobaczycie mnie w akcji - zaczął Mateusz "Don Diego" Kubiszyn swoją relację na Instagramie. I później podał ten sam powód, co wcześniej organizatorzy, czyli że jego walka z Denisem "Bad Boyem" Załęckim została odwołana ze względów bezpieczeństwa.

Zobacz wideo Szpilka nie uwierzył w nokaut Pudzianowskiego. Kulisy gali KSW 70 [WIDEO]

- Ostatnia walka Denisa z Diego nie odbędzie się ze względów bezpieczeństwa. Niestety, dzisiaj musimy to wszystko przerwać. Zawiedzionych przepraszam i dziękuję bardzo - powiedział szef High League Malik Montana, który w sobotę późnym wieczorem wszedł do oktagonu. I zapewnił, że walka odbędzie się w innym terminie, zostanie pokazana za darmo na YouTube.

High League. To miała być walka wieczoru

Kibice w gdańskiej Ergo Arenie wygwizdali Malika Montanę, ale to był już koniec gali. Walka Mateusza "Don Diego" Kubiszyna i Denisa "Bad Boya" Załęckiego - która miała być zwieńczeniem sobotniej imprezy - nie odbyła się, bo na trybunach doszło do bijatyk. Według relacji świadków starli się ze sobą chuligani Lechii Gdańsk i Elany Toruń. Z tą drugą drużyną sympatyzuje Załęcki. Do akcji wkroczył oddział szturmowy policji, który próbował opanować sytuację na trybunach przy użyciu gazu pieprzowego.

"Z pewnych powodów gala została zatrzymana... Do walki dojdzie za około dwa tygodnie i obejrzycie ją za darmo na YouTube! Bądźcie spokojni, do walki dojdzie! Zostałem zapewniony, bo nie odpuszczę... Za dużo mam do udowodnienia. Jutro odezwę się na spokojnie. Dziękuję za tysiące wiadomości" - napisał w sobotę późnym wieczorem Załęcki na Instagramie.

"Naprawdę was przepraszam"

Głos zabrał też Kubiszyn, również na Instagramie, gdzie prowadził relację na żywo z szatni. - Nie wychodzę do walki. Dupa blada, nie ma. Już zdjąłem jednego tejpa, zaraz zdejmę drugiego. Żebyście nie myśleli, że kłamię. Zrobiłem wszystko. Widzicie, że nawet mam wytatuowanych henną moich sponsorów. Przynajmniej tutaj mogę się pochwalić. Normalnie dramat, nie do wiary - mówił Kubiszyn.

I dalej żałował: - Szkoda tych kilku miesięcy przygotowań. Szkoda mojej rodziny. Tego czasu, który mogłem jej poświęcić. Jestem mega zawiedziony. To już nie chodzi o treningi, a właśnie o te wszystkie wyjazdy, "Rundki" [programy zapowiadające galę], konferencje. To zabiera najwięcej czasu i to jest najgorsze. Naprawdę was przepraszam. Ale to wszystko nie wyszło z mojej strony. To raczej druga była dość problematyczna, ale co poradzimy. Przynajmniej cieszę się, że jest was tutaj już 25 tys. Jedyny plus tego całego przedsięwzięcia - dodawał Kubiszyn w trakcie relacji.

Kubiszyn to trzykrotny mistrz świata w amatorskim kickboxingu. W przeszłości był ratownikiem medycznym, aktualnie łączy sport z byciem zawodowym strażakiem w Tomaszowie Lubelskim. Załęcki to właściciel i założyciel federacji The War, który sam o sobie mówi, że ze sportami walki związany jest od dziecka. Że zaraził go nimi jego ojciec - Dawid, który sam ma na swoim koncie sukcesy w kickboxingu i walczył na... sobotniej gali High League. W czwartej z dziewięciu zaplanowanych na ten wieczór pojedynków pokonał w pierwszej rundzie przez techniczny nokaut Alana Kwiecińskiego.

"Nawet mój 15-letni syn wiedział, co się odwali"

"Nawet mój 15-letni syn widział, co się odwali, jak za tym Załęckim przyjedzie do Gdańska Elana Toruń. Także tyle w kwestii wyobraźni organizatorów" - skomentował na Twitterze znany dziennikarz Michał Majewski. "High League musi się od KSW nauczyć, jak załatwia się sprawy kibicowskie na czas trwania eventu. To było do przewidzenia przecież" - dodał Łukasz "Juras" Jurkowski, były zawodnik, a obecnie komentator sportów walki.

To nie jedyna porażka tej gali. Kibice High League surowo ocenili także jej poziom sportowy. Gwizdy towarzyszyły pojedynkowi Kamili Wybrańczyk z Ewą Brodnicką. A pojedynek Robert Burneiki z Robertem "Roburem WK" Orzechowskim zakończył się już w pierwszej rundzie z powodu kontuzji tego pierwszego.

High League. "Pomyślałem, że założę własną federację"

High League to stosunkowo młoda polska federacja sportów walki, która w sierpniu zorganizowała pierwszą galę. To gale typu freak fight, czyli walczą na nich głównie celebryci, youtuberzy, raperzy, influencerzy czy inne znane osoby ze świata mediów. Pojedynki toczone są na zasadach MMA, ale czasami odbywają się w boksie czy kick-boxingu.

Twarzą federacji jest znany raper Malik Montana. - Pomysł narodził się z tego, że dostawałem propozycje walk. Propozycje te były za pieniądze, które w moim odczuciu są zwykłymi ochłapami. Idąc tym tokiem myślenia, że żadną z tych federacji nie było na mnie stać, pomyślałem sobie, że założę własną - wyjaśniał Malik Montana.

High League 3. Wyniki walk:

  • Alberto Simao pok. Marcina Dubiela przez decyzję sędziów
  • Robert "Robur WK" Orzechowski pok. Roberta "Hardkorowego Koksa" Burneikę w pierwszej rundzie przez TKO (kontuzja nogi)
  • Aniela "Lil Masti" Bogusz pok. Zusje Astafiewę przez decyzję sędziów (boks birmański)
  • Ewa "Kleo" Brodnicka pok. Kamilę "Kamiszkę" Wybrańczyk przez decyzję sędziów
  • Dawid "Crazy" Załęcki pok. Alana "Alanika" Kwiecińskiego w pierwszej rundzie przez TKO (K-1)
  • Kamil Kossakowski pok. Łukasza "Lukasa TV" Wdowiaka przez decyzję sędziów
  • Mateusz "Tarzan" Leśniak pok. Pawła "Scarface'a" Bombę w pierwszej rundzie przez TKO (ciosy w stójce)
  • Alan "Alan Człowieku" Godziński pok. Przemysława "Kolara" Kolarczyka w pierwszej rundzie przez TKO (ciosy w parterze)
Więcej o:
Copyright © Agora SA