"Don Kasjo" rozbił bank na "Bombardiera". "Świat freaków to coś zupełnie innego"

Antoni Partum
Najpierw było zainteresowanie, później wielkie rozczarowanie, a na koniec zażenowanie, gdy "Bombardier" padł po pierwszym ciosie Mariusza Pudzianowskiego. Ale Ousmane Dia wraca. Tyle, że Senegalczyk nie zawalczy już na KSW, a na gali Prime Show MMA. - Z "Pudzianem" mu nie wyszło, ale teraz wchodzi do świata freaków, a to coś zupełnie innego - mówi nam Kasjusz "Don Kasjo" Życiński, twarz Prime Show MMA.

Gdy niewiele ponad rok temu KSW ogłosiło, że nowym rywalem Mariusza Pudzianowskiego zostanie  Ousmane "Bombardier" Dia, kibice MMA byli podekscytowani. I trudno się dziwić, bo mierzący niemal dwa metry wzrostu i ważący ponad 140 kilogramów gigant z Senegalu wyglądał na ciekawego rywala dla "Pudziana". W dodatku Dia jest legendą w całej Afryce. Oczywiście, nie jest legendą MMA. "Bombardier" wyrobił sobie renomę w laamb.

Zobacz wideo Sześć lat temu był amatorem, dziś jest multimilionerem. Polski fenomen, król freak fightów

Materla i Pudzianowski ładnych kilka lat temuPudzianowski kontra Materla. Dlaczego KSW ogłosiło tak dziwną walkę? [KOMENTARZ]

Gdy słyszymy o okrągłym piaszczystym placu, na którym walczy dwóch wojowników, myślimy o arenach starożytnej Grecji i Rzymu. Rzadko o Afryce. Ale tam wciąż walczy się w ten sposób, to są właśnie laamb, czyli miejscowe zapasy. Tradycyjny sport Senegalczyków, ale i w Gambii oraz w Gwinei Bissau. Senegalskie zapasy największy rozkwit przeżywały w latach 70., ale zawodników, którzy na tym zarabiali, można było wówczas policzyć na palcach jednej ręki. Prawdziwy biznes rozkręcił się dopiero w latach 90. A prawdziwym królem tej dyscypliny został kilkanaście lat temu "Bombardier".

W ostatnich latach gigant z Senegalu uznał, że spróbuje swoich sił w MMA. Najpierw pokonał innego Senegalczyka Amadou Papisa "Rocky'ego Balboę" Koneza, a potem rozprawił się z Danem Podmorem, znanym z walk na gołe pięści. Łącznie Senegalczyk przebywał w klatce niewiele ponad dwie minuty. I choć było wiadome, że to Pudzianowski - ze względu na swoje doświadczenie - będzie faworytem, to fani czekali z ekscytacją na debiut "Bombardiera" w KSW.

Ekscytacja zamieniła się w jednak szybko w rozczarowanie, gdy na kilka godzin przed galą KSW 59 okazało się, że "Bombardier" trafił do szpitala z ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego. KSW musiało znależć awaryjnego zastępcę, ale wybór Nikoli Milanovicia okazał się farsą. Debiutujący w MMA Serb wytrzymał z "Pudzianem" niewiele ponad minutę.

Jak się okazało, wynik i tak był znacznie lepszy niż późniejsze osiągnięcie "Bombardiera", który pół roku temu w końcu zmierzył się z Pudzianowskim. Ale o jego walce nie ma co się rozpisywać, bo Polak ciężko znokautował Senegalczyka już pierwszym celnym ciosem. Dia padł na matę, ocknął się po kilku minutach i pytał się Mariusza, kiedy... odbędzie się walka

Mamed Khalidov i Anzor Azhiev (Chalidow i Ażyjew)Anzor Ażyjew ujawnia brutalną prawdę: Byłem torturowany. Nie mogę wrócić do ojczyzny

Żaden fan KSW nie nabierze się już na "Bombardiera", ale dla freakowych organizacji taka barwna postać okazała się ciekawą opcją. 45-letni Senegalczyk wystąpi na lipcowej gali Prime MMA Show, której twarzą jest Kasjusz "Don Kasjo" Życiński, do niedawna największa gwiazda FAME MMA.

- Z Pudzianowskim mu nie wyszło, ale teraz wchodzi do świata freaków, a to coś zupełnie innego. Fakt, że mu nie poszło na sportowej gali, wcale nie znaczy, że mu nie wyjdzie we freakowej federacji. Jedno jest pewne: ta walka będzie przede wszystkim wyzwaniem dla… rywala Senegalczyka, bo to "Bombardier" powinien być faworytem. Ja jednak będę trzymał kciuki za Polaka. Na razie tyle mogę zdradzić - mówi Sport.pl "Don Kasjo", który jest jednym z organizatorów.

Skąd pomysł na angaż "Bombardiera"? - Już jakiś czas temu był przymierzany jako mój rywal, jeszcze na gali FAME MMA. Do starcia ostatecznie nie doszło, bo KSW nie chciało go puścić przed walką z Pudzianowskim, więc temat upadł w naturalny sposób. Ale teraz powrócił - opowiada "Don Kasjo". 

Wydaje się, że angaż Senegalczyka to marketingowy strzał w dziesiątkę. Fani freakowych federacji nie skreślą go przez niskie umiejętności sportowe. Tutaj liczy się bardziej to, że tak barwna postać powinna być ciekawym urozmaiceniem gali Prime MMA Show, gdzie spotkamy bohaterów z niemal każdej gałęzi showbiznesu.

- "Lokalny Pudzianowski"? Myślę, że Ousmane Dia jest popularniejszy w Senegalu niż Mariusz w Polsce. Wiadomo, że "Pudzian" jest powszechnie znany, ale jednak nie każdy interesuje się zawodami strongmanów czy MMA. W Senegalu dosłownie każdy zna tego, kto aktualnie jest "Królem Areny". "Bombardier" jest jedynym zawodnikiem w historii, który zdobył dwa mistrzowskie tytuły, więc stał się żywą legendą. No i nie tylko Senegalczycy go znają, ale też mieszkańcy Gambii czy Gwinei Bissau - mówi nam jego rodak Mamadou Diouf, zajmujący się Afryką Subsaharyjską, który od 38 lat mieszka w Polsce. 

Fame MMA zmienia patocelebrytów w sportowców. Fame MMA zmienia patocelebrytów w sportowców. "Właściciele nie mieli tego w planach"

Czy "Don Kasjo" liczy na przypływ nowych fanów z zagranicy?

- Nie skupiamy się na senegalskiej publiczności. Tym bardziej że nie wiem, jakby to miało dokładnie wyglądać od strony technicznej. Liczymy jednak, że w Polsce jego walka wygeneruje duże zainteresowanie. Tym bardziej że rywal "Bombardiera" będzie o znacznie mniejszych gabarytach, bo waży około 90 kg. Nie mogę zdradzić nazwiska, ale to Polak, który jest świetnie znany naszej publiczności. Walka olbrzyma z dwa razy mniejszym przeciwnikiem powinna zaciekawić fanów - mówi Życiński.

"Bombardier", który posługuje się jedynie językiem francuskim, sprawia wrażenie raczej spokojnego, przyjaznego olbrzyma. Przed walką z Pudzianowskim nie szukał zaczepek. A teraz wejdzie do świata, w którym chamstwo i ordynarne zaczepki są na porządku dziennym. Można nawet powiedzieć, że "dymy" na konferencjach prasowych są wręcz wymagane.

- Będziemy się starali go rozkręcić. Ważne, aby miał dobrego tłumacza. No i jestem pewien, że ten polski freak będzie trochę zaczepiał "Bombardiera". Sam jestem ciekaw, jak się Senegalczyk odnajdzie w nowym środowisku - zastanawia się "Don Kasjo".

Czy jeśli Dia przegra z o wiele mniejszym rywalem, już nie dostanie zaproszenia na kolejne gale Prime? - Z reguły podpisujemy kontrakt na kilka walk. Nie mogę zdradzić, ile dokładnie kasy dostanie, ale uwierz mi, że tani nie był - kończy "Don Kasjo".

Gala Prime MMA Show 2 odbędzie się 9 lipca w Gdyni.

 
Więcej o: