Joanna Jędrzejczyk musi zbijać wagę. "Jeszcze z 10 kg"

- Musimy skupić się na zbijaniu wagi. Muszę osiągnąć limit wagowy 52,2 kg - przyznała Joanna Jędrzejczyk w rozmowie w "Dzień Dobry TVN".

Joanna Jędrzejczyk szykuje się do wielkiego powrotu do oktagonu. Była mistrzyni UFC w wadze słomkowej prawdopodobnie stoczy walkę 11 czerwca na gali UFC 275 w Singapurze. Rywalką Polki miałaby być Weili Zhang, która była też ostatnią przeciwniczką naszej zawodniczki.

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

W marcu 2020 roku Jędrzejczyk i Zhang stoczyły kapitalny pojedynek, który został uznany za walkę roku. Wtedy minimalnie lepsza okazała się Chinka, która wygrała niejednogłośną decyzją sędziów. Dzięki wygranej Zhang zachowała pas mistrzyni w wadze słomkowej.

Nikola Grbić i Vital HeynenKadziewicz: Grbić poszedł o krok dalej niż Heynen

Teraz stawką walki ma być nie pas, a możliwość stoczenia walki o niego. Mistrzynią w tej kategorii wagowej jest Rose Namajunas, która na galach UFC 261 i 268 pokonała Chinkę najpierw przez nokaut, a później przez niejednogłośną decyzję sędziów. Zwyciężczyni walki Jędrzejczyk - Zhang miałaby otrzymać szansę walki z Namajunas.

Jędrzejczyk o problemach przed powrotem

Przed powrotem po dwóch latach Jędrzejczyk ma jednak problem, o czym opowiedziała w programie "Dzień Dobry TVN". - Musimy skupić się na zbijaniu wagi. Jeszcze z 10 kg. Muszę osiągnąć limit wagowy 52,2 kg. To ciekawe, wyglądamy szczupło, ale waga wskazuje coś innego. Przez dwa lata się nie ważyłam. Niestety to jest ten minus tego sportu. Ta waga jest często dla nas traumatyczna. I tak wiem, że muszę to zrobić, dołożyć wszelkich starań - powiedziała Jędrzejczyk.

I dodała: - Pierwsza walka była jedną z najlepszych w historii, a ja wierzę w to, że kolejna będzie jeszcze lepsza. Będziemy cieszyć oczy widzów na całym świecie. Nie stresuję się, dołożę wszelkich starań. Znowu się szykuję na mocny bój, jestem miło zaskoczona, że po dwóch latach mam jeszcze lepszą formę.

facebook.com/mariusz.z.pudzianowski"Pudzian" wsiadł na ciągnik. "Każdy myśli, że tylko Mercedesami jeżdżę"

Jędrzejczyk, tak samo jak Zhang, dwukrotnie walczyła z Namajunas i dwukrotnie przegrała. Po raz pierwszy stało się to w listopadzie 2017 roku, kiedy Amerykanka znokautowała Polkę i odebrała jej pas mistrzyni w wadze słomkowej. W rewanżu, do którego doszło w kwietniu 2018 roku, Namajunas triumfowała jednogłośną decyzją sędziów.

Więcej o: