Marcin Najman stanie przed sądem. Może trafić do więzienia

Problemy Marcina Najmana. Jak informuje "Super Express", były bokser, aktualnie promotor MMA, został zatrzymany przez policję, gdy jechał swoim Jaguarem XF. Problem w tym, że Najman od września ubiegłego roku ma nałożony zakaz prowadzenia pojazdów. Sprawa trafiła do sądu.

"Kłopoty, kłopoty Najmana" - krzyczał Łukasz "Juras" Jurkowski, gdy lata temu Marcin Najman przegrywał legendarną już, choć bardzo krótką walkę w KSW z Mariuszem Pudzianowskim. I to sformułowanie znów jest aktualne i podobnie jak przy okazji organizacji ostatniej gali MMA-VIP z udziałem pruszkowskiego gangstera ps. "Słowik", nie chodzi o kwestie sportowe, lecz natury prawnej. 

Zobacz wideo Kawulski o Najmanie: To, co się wydarzyło, to nie jest powód, żeby kogokolwiek palić na stosie

Problemy Najmana. Złamał sądowy zakaz i może trafić za kratki

Jak informuje "Super Express", Marcin Najman został 2 marca zatrzymany przez policję, gdy prowadził swoje luksusowe auto - Jaguara XF. Problem w tym, że Najman ma nałożony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

To sprawia, że byłego boksera czeka kolejna sprawa sądowa i tym razem grozi mu nawet więzienie, o czym niedawno przekonał się inny bokser - Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Według art. 244 kodeksu karnego, "Kto nie stosuje się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Izu UgonohIzu Ugonoh zawiódł KSW? "Miałem ogromny problem. Dusiłem się"

Tę informację potwierdził dziennikowi Sąd Okręgowy w Warszawie. "Marcin N. oskarżony jest o to, że w dniu 2 marca 2022 roku, w Warszawie nie zastosował się do ciążącego na nim zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Częstochowie obowiązującego od dnia 21/09/2021 r. do dnia 21/09/2022 r. w ten sposób, że prowadził w ruchu lądowym samochód marki Jaguar XF tj. o czyn z art. 244 kodeksu karnego. Aktualnie sprawa oczekuje na wyznaczenie terminu rozprawy" - napisano.

Sam Marcin Najman jest jednak przekonany o swojej niewinności. - W rejestrze kar widnieje jasny zapis, że moja sprawa z prawem jazdy została warunkowo umorzona. Co innego stwierdzili zatrzymując mnie do kontroli. W tej chwili jestem na etapie wyjaśniania tej sprawy. Dopóki nie wyjaśnię, nie jeżdżę samochodem - mówił Najman w rozmowie z "SE".  Bokser miał przyznać, że "wcześniej miał zabrane prawo jazdy za punkty", ale też dopytywał: - Jeśli mam rzekomo zakaz sądowy, to co zostało mi warunkowo umorzone?

"Super Express" ustalił również, na podstawie postów publikowanych przez Najmana w mediach społecznościowych, że od września regularnie on jeździł samochodem i specjalnie się z tym nie krył. O tym, kto ma rację, zadecyduje w najbliższych tygodniach sąd. 

Więcej o: