Dlaczego "Stifler" nie pojawił się w oktagonie? Najnowsze informacje. "Kiedy powiecie?"

Adam Soroko, wielki faworyt walki z Damianem "Stiflerem" Zduńczykiem, ostatecznie nie pojawił się w oktagonie. Prime MMA dopiero w trakcie sobotniej gali poinformowało, że ten pojedynek się nie odbędzie. Choć niektórzy twierdzą, że to było jasne wiele godzin wcześniej.
Adam Soroko i 'Stifler'
screen, youtube/Mateusz Kaniowski

Pod względem sportowym to miała być chyba najpoważniejsza walka na pierwszej gali Prime MMA. Przede wszystkim ze względu na Adama Soroko. Mierzącego dwa metry wzrostu 29-latka, z kryminalną przeszłością, który zyskał popularność po listopadowej gali The War. A nawet nie tyle gali, ile turnieju na gołe pięści, gdzie Soroko mógł odpaść już po pierwszej walce - został w niej zdyskwalifikowany za kopnięcie rywala w twarz. Później zastąpił jednak kontuzjowanego zawodnika i przegrał w finale dopiero po tym, jak kompletnie wycieńczony w przerwie stracił przytomność. Gdy się ocknął, chciał walczyć dalej, ale na to nie pozwolili sędziowie i lekarze.

Zobacz wideo Tak dziś wygląda Ze Roberto. WOW!

Prime MMA. Soroko był wielkim faworytem

W sobotę Soroko na pierwszej gali Prime MMA miał zmierzyć się Damianem Zduńczykiem. Bardziej znanym jako "Stifler", który stał się rozpoznawalny w 2015 roku, kiedy wziął udział w kontrowersyjnym reality show MTV "Warsaw Shore. Ekipa z Warszawy".

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"Stifler", który jesienią 2020 r. w swoim debiucie w klatce przegrał z raperem Pawłem "Popkiem" Mikołajuwem, od początku zdawał sobie sprawę, że nie jest faworytem walki z Soroko. - Jaka była moja pierwsza myśl, kiedy dowiedziałem się, kto będzie moim rywalem? Że on mnie k**a zabije - śmiał się miesiąc temu w rozmowie z mma.pl.

Im bliżej było gali, tym "Stifler" był jednak bardziej pewny swego. Zapowiadał, że jest w stanie wygrać z Soroko. Nie przekonaliśmy się o tym, bo do tej walki ostatecznie nie doszło. Organizatorzy poinformowali o tym dopiero w trakcie sobotniej gali, kiedy przekazali, że została odwołana z "powodów zdrowotnych".

"Kiedy powiecie ludziom ze Soroko wypadł?"

Komunikat był lakoniczny, bo nawet nie było wiadomo o zdrowie, którego z zawodników chodzi. Można się było jednak domyślać, że o Soroko, bo na początku gali nie pojawił się na prezentacji. Według nieoficjalnych informacji w ogóle nie było go na sobotniej gali. Tak pisał m.in. Michał "Boxdel" Baron. "Jóźwiak [Paweł Jóźwiak, właściciel federacji FEN, ale też Prime MMA]. Kiedy powiecie ludziom ze Soroko wypadł? Jak już ludzie kupią (PPV)? Nie pokazaliście go na prezentacji, bo uciekł z Łodzi, tak jak mówią wszyscy wasi zawodnicy, którzy do mnie dzwonili. Jesteś tragiczny koleś" - napisał na Twitterze "Boxdel", współwłaściciel konkurencyjnej federacji Fame MMA.

W trakcie gali organizatorzy przekazali, że walka Soroko ze "Stiflerem" odbędzie się w innym terminie. A to, że nie odbyła się w sobotę akurat z winy Soroko, wyjawił także sam "Stifler". - Mieliśmy o 16.30 próbę. Wtedy doszły do mnie pierwsze słuchy na ten temat. Usłyszałem, że on się boi, że ma jakieś lęki - powiedział "Stifler" w rozmowie z Mateuszem Kaniowskim.

"Stifler" zdradził, że po próbie pojechał do hotelu, by osobiście porozmawiać z Soroko, ale go nie spotkał. - No co? Nie wytrzymał tego. Bał się porażki ze "Stiflerem". Wcześniej wychodził do walki z chuliganami. Jakby przegrał, to co z tego? Nic. A tutaj? Gdyby przegrał ze mną, ległby w gruzach jego mit wielkiego wojownika - przyznał "Stifler".

"Ja byłem gotowy, ale jego odwieźli do szpitala"

Odwołanie tej walki sprawiło, że na pierwszej gali Prime MMA zobaczyliśmy nie 13, a 12 pojedynków. Choć mówiło się, że będzie ich nawet 14, gdyby faworyzowany Ziemowit Piast Kossakowski pokonał Jasia Kapelę. - Ja byłem gotowy, ale jego [Kossakowskiego] odwieźli do szpitala - powiedział Łukasz "Kamerzysta" Wawrzyniak, który w walce wieczoru potrzebował 11 sekund, by pokonać Łukasza "Lorda Kruszwila" Kruszela.

Po tej walce "Kamerzysta" miał zmierzyć się na gołe pięści właśnie z Kossakowskim. - Co zawiodło? Moja głowa. Przepraszam - powiedział Kossakowski, który przegrał z Kapelą w pierwszej rundzie i ostatecznie nie zawalczył z "Kamerzystą".

Prime MMA. Wyniki gali:

  • Łukasz "Kamerzysta" Wawrzyniak pok. Marka "Kruszwila" Kruszela przez nokaut (ciosy), 1 runda
  • Kasjusz "Don Kasjo" Życiński pok. Mateusza "Murana" Murańskiego przez jednogłośną decyzję – walka bokserska, 4 rundy
  • Adrian "Medusa" Salamon pok. Dawida Narożnego przez poddanie (duszenie zza pleców), 1. runda
  • Jaś Kapela pok. Ziemowita Piasta Kossakowskiego przez TKO (ciosy w parterze), 1. runda
  • Paweł "Pablo Tybori" Tyburski pok. Łukasza Lupę przez TKO (ciosy w parterze), 1. runda
  • Aleksandra Okrzesik pok. Julię "Queen of the Black" Pelc przez poddanie (duszenie zza pleców), 1. runda
  • Michał "Sobota" Sobolewski pok. Adriana "Puszbarbera" Salwę przez jednogłośną decyzję - walka bokserska, 3 rundy
  • Alan Kwieciński pok. Jakuba Lasika i Rafała Pazika przez podwójny nokaut: Lasik 1. runda, Pazik 2. runda - walka na zasadach K1
  • Sebastian "Ztrolowany" Nowak pok. Jakuba "Hecmana" Rygiela przez nokaut (ciosy), 2. runda
  • Wioletta Kotelecka pok. Oliwię Sadkowską przez TKO (ciosy), 1. runda
  • Dawid "Ambro" Ambroziak pok. Adriana Ciosa przez TKO (duszenie zza pleców), 1. runda
  • Sergiusz Zając pok. Pawła Całkowskiego przez TKO (ciosy w parterze), 3. runda
Więcej o: