'To jest rzeczywistość polskiego MMA". Dramatyczne wyznanie Pasternaka

- Straciłem pracę, bo poleciałem na walkę. Moja żona była wtedy w ciąży. To jest rzeczywistość polskiego MMA - przyznał szczerze Michał Pasternak. 37-latek będzie bohaterem walki wieczoru gali Babilon MMA 27, w której zmierzy się z Łukaszem Sudolskim.

Już w piątek 28 stycznia w Skierniewicach odbędzie się gala Babilon MMA 27. W walce wieczoru jedna z największych gwiazd organizacji Łukasz Sudolski zmierzy się z doświadczonym Michałem Pasternakiem. Oprócz nich w oktagonie zobaczymy takich zawodników jak: Karol Kutyła, Piotr Drozdowski czy Przemysław Matuszewski. 

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Gorzkie słowa na temat polskiego MMA. "BYłem magazynierem. Gdy przyleciałem, nie miałem pracy"

Jeden z głównych bohaterów piątkowej gali w Skierniewicach - Michał Pasternak wzbudził w czwartek spore poruszenie w społeczności mieszanych sztuk walki w naszym kraju. 37-letni zawodnik podzielił się bowiem kilkoma bardzo gorzkimi słowami na temat polskiego MMA. Wspomniał o pewnej historii z przeszłości, która mocno dotknęła nie tylko jego samego, ale także jego rodzinę.

- Nie chcę się wiązać z żadną organizacją na wyłączność ze względu na to, że później może mnie to blokować, gdy będę chciał walczyć dla innej organizacji. Jestem zawodnikiem, który zawodowo trenuje i chce z tego wyżyć. U nas w kraju trudno z tego żyć normalnie. To powód, dla którego chcę walczyć często, dla różnych organizacji. Podobnie, teraz gdy nadarzyła się okazja, by zawalczyć, bo wypadła walka. Wtedy organizator jest "postawiony pod ścianą" i oferta finansowa jest lepsza niż poprzednia. Taka jest prawda, nie będę nikogo czarował - przyznał Pasternak na antenie Polsatu Sport

- Chcę godnie trenować i zarobić na tym sporcie. Żeby robić to w naszym kraju, to trzeba mieć dobrych sponsorów, ludzi, którzy chcą ci pomóc, widzą w tobie jakiś potencjał. Wydaje mi się, że widzą w tobie cząstkę siebie, bo musisz iść do pracy na 8-10 godzin, iść na trening i traktować to hobbystycznie. Ja tak traktowałem to przez większość swojego życia, do momentu aż straciłem pracę, bo poleciałem na walkę. Jednego dnia byłem magazynierem, później wyjechałem do Singapuru, rozdawałem autografy, a gdy przyleciałem, nie miałem pracy. Moja żona była wtedy w ciąży. To jest rzeczywistość polskiego MMA - przyznał 37-latek.

Walka z Łukaszem Sudolskim na gali Babilon MMA 27 będzie już 22 walką w karierze Michała Pasternaka. Bilans 37-latka to 15 zwycięstw i sześć porażek. W swojej ostatniej walce doświadczony zawodnik pokonał w październiku na gali MMA-VIP 3 Kornela Zapadkę i zdobył pas mistrzowski wagi ciężkiej organizacji promowanej przez Marcina Najmana

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.