Najman zabrał głos ws. "Słowika". Popukał się w czoło. "Myślicie, że to kłopot?"

- Ta wrzawa, która się udzieliła niektórym dziennikarzom i mediom jest dla mnie zaskakująca w skali. Nie sądziłem, że o gali MMA-VIP 4 będzie tak głośno - twierdzi Marcin Najman. Zawodnik MMA zabrał głos po tym, jak spadła na niego krytyka po zaprezentowaniu byłego gangstera jako "bossa" federacji MMA-VIP.

W sobotę odbyła się konferencja prasowa przed galą MMA-VIP 4 - czwartą imprezą założonej przez Marcina Najmana federacji walk celebrytów. Podczas konferencji Najman przedstawił "bossa" federacji. Przy muzyce z "Ojca Chrzestnego" na scenie pojawił się ubrany w smoking zamaskowany mężczyzna. Okazało się, że jest nim dobrze znany były gangster Andrzej Zieliński ps. "Słowik", były lider tzw. "mafii pruszkowskiej", której członkowie w latach 90. zajmowali się przemytem, napadami, wymuszeniami haraczy, handlem narkotykami, porwaniami czy zabójstwami na zlecenie. Za tego rodzaju przestępstwa "Słowik" wiele lat spędził w więzieniu.

Zobacz wideo "Były dni, że spałam w komórce, bo tata zachlał i nie chciał dać kluczy od domu" [REPORTAŻ]

'Słowik' na konferencji prasowej MMA-VIP 4Nowe informacje w sprawie gali Najmana. "To byłby duży skandal". Oficjalne stanowisko

Najman odpowiada na krytykę. "Takie środowisko"

Show Najmana odbiło się szerokim echem w polskich mediach. Również wielu kibiców wyraziło swoje zniesmaczenie tym, że szefem organizacji i jej twarzą został były gangster. Najman w końcu odniósł się do słów krytyki na swoim Twitterze. Zamieścił tam krótki filmik nagrany ze swojego samochodu.

- Hipokryzja niektórych ludzi w naszym kraju jest jak się okazuje porażająca. Nie ma w Polsce organizacji MMA, czy to sportowej, czy to freakowej, nie ma żadnej grupy bokserskiej w Polsce, w której nie występowałyby osoby z kryminalną przeszłością. Po wyrokach, po odsiadkach – takie to jest środowisko – zaczął Najman.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl!

- Natomiast ta wrzawa, która się udzieliła niektórym dziennikarzom i mediom po tym gdy przedstawiłem bossa organizacji MMA-VIP Andrzeja Zielińskiego jest dla mnie zaskakująca w skali. Nie sądziłem, że o gali MMA-VIP 4 będzie tak głośno – przyznał.

Najman krótko skomentował też doniesienia mówiące o tym, że organizacja straciła lokalizację swojej gali. Przedstawiciele MMA-VIP chcieli, by gala odbyła się w hali przy ulicy Żytniej w Kielcach. Zgłosili się z taką propozycją do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Ale MOSiR nawet nie podjął dyskusji i od razu odrzucił ofertę. - To bulwersująca sprawa. Gala, która miałaby się odbyć pod patronatem byłego gangstera, nie powinna i na pewno nie odbędzie się w Kielcach - mówi w rozmowie ze Sport.pl Jarosław Karyś, przewodniczący kieleckiej rady miasta, radny klubu PiS.

'Słowik' na konferencji prasowej MMA-VIP 4Najman przestawił "bossa" swojej federacji. Jest reakcja Kielc. "To coś obrzydliwego"

- I jeszcze słowo odnośnie tego, że MOSiR w Kielcach nie podpisze umowy na wynajem hali na MMA-VIP 4, bo pokazał się tam Andrzej Zieliński. Czy wy naprawdę uważacie, że to jest dla nas jakiś kłopot? – zapytał Najman, po czym popukał się palcem w czoło.

- Do zobaczenia 25 lutego podczas gali MMA-VIP 4. Niedługo podamy lokalizację. Wszyscy, którzy chcą, będą mogli obejrzeć galę w systemie pay-per-viev – zakończył.

Dodajmy, że Marcin Najman sam pojawi się w oktagonie. W swojej kolejnej już walce pożegnalnej zmierzy się z innym byłym gangsterem Mirosławem Dąbrowskim znanym szerzej jako "Misiek z Nadarzyna".

Więcej o: