W sobotę 18 grudnia odbędzie się KSW 65. W trakcie gali odbędzie się dziewięć walk, a pojedynkiem wieczoru będzie starcie Mameda Chalidowa z Roberto Soldiciem.
Dla Chalidowa będzie to pierwsze starcie od października 2020 roku, kiedy to w Łodzi pokonał Scotta Askhama. Roberto Soldić z kolei wróci do rywalizacji po nieco ponad 3-miesięcznej przerwie, kiedy to wygrał z Patrikiem Kinclem w Warszawie.
Chalidow w rozmowie z portalem inthecage.pl zabrał głos przed sobotnim pojedynkiem. - Treningi były ciężkie, ale czy forma jest, to się okaże dopiero. [...] Kontuzji nie ma. Jestem bardzo zadowolony. Teraz wszystko jest na moich barkach, aby wejść i formę wnieść do klatki. Miałem przygotowanie w klubie i u siebie w domu pod Olsztynem - opowiadał Chalidow o przygotowaniach do walki z Soldiciem.
W dalszej części rozmowy legenda MMA odniosła się do tego, jak widzi swoje szanse w starciu z Soldiciem. Według ekspertów nie ma zdecydowanego faworyta i obaj mają po 50 proc. szans na wygraną. - Tak samo bym wytypował. Wychodzę pewny swoich umiejętności i chce tę walkę wygrać, ale jak będzie, to tylko Bóg wie. Każdy z nas ma szanse, tym bardziej, że jest to bardzo niebezpieczny zawodnik - dodał Chalidow.
- Nie mam nic do stracenia. Wychodzę, aby się bić i walkę wygrać. Jestem gotowy na wiele rund. Rewanż zależy od sytuacji tej walki i chęci federacji - podsumował.
Kolejnym wątkiem poruszonym podczas wywiadu było ewentualne starcie Chalidowa z Mariuszem Pudzianowskim. - To nie jest tak, że jak kogoś wyzwałem na walkę. Zawsze powtarzałem i będę powtarzać. Jeśli mam walczyć, to będę to robił, ale z zawodowcami, a nie freakami. Mariusz Pudzianowski nie jest freakiem, jest pełnoprawnym, wszechstronnym zawodnikiem MMA. Dla mnie byłby to fajny zaszczyt i wyzwanie. Dlaczego nie, gdyby takie zainteresowanie było ludzi, federacji, a przede wszystkim samego Mariusza. Nie mam problemu z tym, że wyjść i się z nim pobić, jeśli jest taka propozycja - oznajmił Chalidowa.
Na koniec rozmowy Chalidow został zapytany o wielki powrót Michała Materli, który ponownie będzie w KSW i będzie walczył 15 stycznia 2022 roku na gali w Szczecinie. - Gdzieś tam głosy chodziły, że powinien karierę skończyć. Są wzloty i upadki, są ciężkie chwile. Nikt nie wie, co się dzieje w naszym życiu osobistym. Wiem, że miał on zły okres i to się odbiło na psychice i przygotowaniu. Wiem, że teraz jest z Michałem ok. Czekamy na niego i jego wielki powrót - zakończył Chalidow.
Cały wywiad z Chalidowem można zobaczyć poniżej.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Walka wieczoru:
Co-Main Event:
Pozostałe walki:
Gala KSW 65 odbędzie się 18 grudnia 2021 roku w hali Arenie Gliwice o godzinie 20:00. Wydarzenie będzie transmitowane jedynie na platformie streamingowej Viaplay. Taka sytuacja będzie miała miejsce pierwszy raz w historii, gdyż wcześniej KSW było przez lata związane z Polsatem. Relacja na żywo będzie dostępna w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.