Gwiazdor Fame MMA zawalczy na KSW? Zaskakujące słowa szefa federacji

Martin Lewandowski skomentował zerwanie współpracy z Marcinem Wrzoskiem po jego porażce na gali FAME MMA 12 z Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim. Współwłaściciel KSW niespodziewanie zasugerował przy okazji, że zwycięzca tej walki powinien wystąpić w jego federacji. - Powinniśmy go zaprosić na rozmowy - przyznał 46-latek.

Sobotnia gala FAME MMA 12 wzbudziła jak zawsze ogromne emocje. W walce wieczoru doszło do dość niespodziewanego rozstrzygnięcia. W walce bokserskiej były mistrz federacji KSW Marcin Wrzosek przegrał ze znanym z reality show "Warsaw Shore" Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim. Zdecydowali o tym sędziowie jednogłośną decyzją, która ponownie wzbudziła sporo kontrowersji.

Zobacz wideo Nowy sezon, nowe nadzieje. "Kubackiego stać na wszystko. To może być jego zima"

Martin Lewandowski zaskakuje. "Powinien się do nas zgłosić"

Porażka w pojedynku z "Don Kasjo" będzie miała dla Marcina Wrzoska bardzo przykre konsekwencje. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami jednego z właścicieli KSW Macieja Kawulskiego były mistrz wagi piórkowej straci możliwość występowania na galach najpopularniejszej federacji w Polsce przynajmniej na jakiś czas. Wszystko zostało jasno ustalone już przed walką, ponieważ zawodnik zdecydował się na występ na FAME MMA wbrew woli swoich dotychczasowych pracodawców.

Mateusz BorekMateusz Borek znów będzie pracował przy KSW. "Nie będę komentował gal"

Po FAME MMA 12 całą sprawę skomentował także drugi z właścicieli KSW Martin Lewandowski. - Mamy taką niepisaną zasadę, że dwie, trzy przegrane, w zależności wiadomo o kim mowa. Ale średnio jeżeli mówimy to dwie, trzy przegrane, powodują, że się rozstajemy z zawodnikiem - powiedział w wywiadzie z Mateuszem Kaniowskim. - Była to prośba Marcina, a my na nią przystaliśmy. Nie do końca nam się to w takim sensie podobało, bo mieliśmy jakiś plan. Jesteśmy ludźmi, potrafimy zrozumieć potrzeby zawodników. Wiedział, o co gra i że przegrana automatycznie powoduje, że się rozstajemy. Na dłuższą chwilę, bo też nie chciałbym tych drzwi jakoś zamykać - dodał.

Na koniec 46-latek zaskoczył wszystkich swoją sugestią na temat pogromcy Wrzoska, czyli "Don Kasjo". - Jeżeli ktoś idzie do tej federacji "x", która ma jakiekolwiek sportowe inspiracje. Ale ja nie uznaję na zasadzie takich sportowych, to co się dzieje. Dostaje w "papę" od gościa. No to jakby chyba ten, który z nim wygrał, powinien się do nas zgłosić albo powinniśmy go zaprosić na rozmowy, aby w formule MMA zaczął walczyć - powiedział Lewandowski

Mariusz PudzianowskiKSW decyduje się na rewolucję. "2022 rok będzie dla nas przełomowy"

Już 18 grudnia w Gliwicach odbędzie się natomiast gala KSW 65. Dojdzie na niej do długo wyczekiwanego hitowego pojedynku pomiędzy legendą federacji Mamedem Chalidowem a obecnym mistrzem kategorii półśredniej Roberto Soldiciem. 

Więcej o: