Teixeira zaskoczył po rozbiciu Błachowicza. "Łamię zasady. I dalej będę je łamać"

- Jan jest wielkim mistrzem. Kocham go. Wiem, jak ciężko pracuje i na zawsze będę miał do niego szacunek. Ale teraz to ja jestem mistrzem i uwielbiam to uczucie - powiedział nowy mistrz UFC w wadze półciężkiej, Glover Teixeira.

Jan Błachowicz nie jest już mistrzem wagi półciężkiej federacji UFC. W sobotę wieczorem Polak przegrał przez poddanie z Gloverem Teixeirą. "Nic dzisiaj nie pokazałem" - skomentował swój występ Błachowicz na Instagramie. I chociaż to ocena bardzo ostra, to niestety zgodna z prawdą.

Zobacz wideo Polish Esport Cup

W pierwszej rundzie Błachowicz został zdominowany w parterze, do którego został sprowadzony niedługo po rozpoczęciu walki. W drugiej rundzie Teixeira naruszył Polaka kilkoma mocnymi ciosami i tuż po upływie 3. minuty starcia zaczął dusić go w parterze, zmuszając naszego mistrza do poddania się.

Jan Błachowicz załamany po porażce z Gloverem TeixeirąJan Błachowicz bardzo szczerze: Czuję się jak gówno

Dzięki wygranej Brazylijczyk stał się najstarszym w historii UFC zawodnikiem, który pierwszy raz w karierze został mistrzem organizacji. Teixeira jest też drugim po Randym Couture najstarszym mistrzem UFC. Brazylijczyk dokonał tego w wieku 42 lat, swój ostatni pas Couture zdobył, gdy był o trzy lata starszy. Amerykanin pierwszy tytuł wywalczył w wieku 34 lat.

"Mam 42 lata i łamię zasady"

- Brak mi słów. Chciałbym wam przekazać wiele rzeczy. Długo myślałem nad tym, co powiem po walce, ale wciąż nie umiem tego zrobić. Łamię zasady. Mam 42 lata i wciąż będę je łamał - powiedział tuż po walce Teixeira.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Jan jest wielkim mistrzem. Kocham go. Wiem, jak ciężko pracuje i na zawsze będę miał do niego szacunek. Ale teraz to ja jestem mistrzem i uwielbiam to uczucie. Ludzie, nigdy się nie poddawajcie. Zawsze walczcie o swoje marzenia. Nie słuchajcie pesymistów, wierzcie w siebie - dodał Brazyljczyk.

Jan BlachowiczJon Jones zmiażdżył Błachowicza jednym zdaniem. "Zobacz, co się dzieje"

Na razie nie wiadomo, jaka przyszłość czeka Błachowicza. Trudno jednak wyobrazić sobie, by Polak od razu otrzymał szansę rewanżu. Sporo wskazuje na to, że kolejnym przeciwnikiem Teixeiry będzie Czech, Jiri Prochazka. To właśnie on miał wskoczyć do oktagonu w sobotę w przypadku kontuzji Brazylijczyka i to jemu Teixeira obiecał kolejny pojedynek po walce z Błachowiczem.

Więcej o: