Mistrz KSW wciąż na tronie. Teraz wielka walka z Chalidowem? "Zróbcie to"

Roberto Soldić obronił mistrzowski pas KSW w wadze półśredniej. Na gali KSW 63 rozbił Czecha Patrika Kincla uderzeniami w parterze.

Roberto Soldić wrócił do klatki po niemal roku przerwy. Chorwat po raz ostatni walczył na gali KSW 56, gdzie jego przeciwnikiem był Michał Materla. Soldić wtedy debiutował w kategorii średniej i pokonał legendę polskiej sceny MMA tuż przed końcem pierwszej rundy. To była jego piąta wygrana z rzędu. Teraz 26-latek wrócił do kategorii półśredniej, aby obronić pas mistrzowski. Jego rywalem był Patrik Kincl, który w pierwszych dwóch walkach w polskiej federacji wygrał z Tomaszem Drwalem oraz Tomaszem Romanowskim.

Zobacz wideo Janikowski czy Pawlak? "Większą presję ma Damian, bo on jest gwiazdą KSW"

KSW 63"Juras" zaczął krzyczeć: Łoooooo! Co za nokaut na KSW 63. "Matko" [WIDEO]

Początek walki był dosyć spokojny, dopiero na 1,5 minuty przed końcem pierwszej rundy Soldiciowi udało się sprowadzić rywala do parteru i go zdominować. Zyskał przewagę na kartach sędziowskich, ale nie udało mu się wtedy zakończyć walki. W drugiej rundzie to Czech szukał obalenia i udało mu się. Zaatakował on mistrza z góry, a Soldić próbował zakończyć pojedynek gilotyną. Kincl przez chwilę był w opałach, ale wyszedł z nich obronną ręką.

Decydująca była trzecia runda. Znowu to Kincl znalazł się na dole, ale tym razem wynikało to z piekielnie mocnego ciosu, który wyprowadził Soldić. Chorwat próbował zapiąć trójkąt rękoma i doszedł do dosiadu. Duszenie niewiele dało, ale Chorwat zaczął rozbijać rywala ciosami, a ten już się nie bronił. W efekcie sędzia przerwał pojedynek i Soldić pozostał mistrzem KSW w wadze półśredniej.

Roberto Soldić nadal mistrzem KSW. Teraz chce walczyć z Chalidowem

Po wygranej Roberto Soldić podszedł do Mameda Chalidowa i przyznał, że chce stoczyć z nim pojedynek. Ten przyjął wyzwanie. - Ta nasza walka jest nieunikniona. Więc zróbcie to - zorganizujcie nam walkę! - powiedział Mamed w oktagonie po walce Soldicia.

Chalidow ostatni raz w oktagonie stanął w październiku 2020 r. Kilka dni temu wyraził już swoje zniecierpliwienie. – Mam dość czekania. KSW, obudźcie się! Dajcie mi walkę, bo się starzeję. Maciek, Martin [Maciej Kawulski, Martin Lewandowski, właściciele organizacji – red.], czekam na propozycje. Z kim mam się bić? – dopytywał.

Damian Janikowski.Damian Janikowski pokonany na gali KSW 63! Co za debiut. Ścisła czołówka

Więcej o: