Współwłaściciel KSW jednoznacznie o przyszłości "Jurasa" Jurkowskiego w KSW

Walka Łukasza Jurkowskiego z Mariuszem Pudzianowskim była ostatnim występem "Jurasa" w KSW. Poinformował o tym Maciej Kawulski, współwłaściciel federacji w rozmowie z portalem mma.pl.

Łukasz Jurkowski przegrał przez techniczny nokaut z Mariuszem Pudzianowskim na gali KSW 61. "Juras" pokazał dużą wolę walki i mimo że był już bardzo zmęczony, to cały czas dążył do wygranej. Jurkowski próbował pokonać rywala kopnięciami z obrotu, ale nie udało mu się skutecznie trafić przeciwnika. Natomiast Pudzianowski w każdej rundzie sprowadził rywala do parteru i w końcu go zdominował.

Zobacz wideo Jurkowski: Mariusz mówił do mnie, żebym się poddał, bo mi łeb rozbije

Liga Narodów: Polska - USA, siatkówkaHeynen może drżeć tylko z obsadą jednej pozycji! "Dwóch rezerwuje już bilety do Tokio"

- Dziękuje wszystkim kibicom, daliście mi sporo siły, jak ja ich już nie miałem. Nie oszukam czasu, tego, co robię na co dzień. Mariusz jest zawodnikiem, który dziesięć razy lepiej walczy, niż trenuje. Pokazał serducho. Jest wzorem sportowca i wielka przyjemność, że mogłem z nim dzielić dziś walkę – powiedział Jurkowski po walce, po czym dodał: - Chciałem innego końca, ale to jest taki sport. Dostałem odpowiedź na pewne pytania. Nie żegnam się jednak, bo przecież już raz się żegnałem, a wróciłem.

To koniec "Jurasa" w KSW. Współwłaściciel nie zostawia wątpliwości

Jeżeli Jurkowski wróci jeszcze do walki to nie stanie się to w KSW. Poinformował o tym współwłaściciel federacji Maciej Kawulski w rozmowie z portalem mma.pl. Kwaulski stwierdził, że właściwym krokiem Jurkowskiego byłaby emerytura. - To co powiedział w ringu – czasu nie oszukasz, sam o sobie mówi, że jest już bardziej dziennikarzem, a jeśli walczyć, to w niższej lidze, dla przyjemności i sportu. KSW to już za wysoko i z naszej strony to było już pożegnanie Jurasa. I myślę, że piękne pożegnanie z jednej i drugiej strony – powiedział Kawulski.

Walka z Pudzianowskim była dla "Jurasa" pierwszą walką od dwóch lat. Miał walczyć z Szymonem Kołeckim, ale do starcia nie doszło na skutek kontuzji i Jurkowskiego i Kołeckiego. " Jak sam podkreśla, jest spełnionym sportowcem i zawodnikiem, który teraz dobrze zarabia. Również dzięki "Pudzianowi", za sobotnie starcie dostanie najlepszą ringową wypłatę w karierze. A na brak zajęć poza ringiem też nie narzeka: komentatorka, konferansjerka, praca prezentera telewizyjnego, aktywności dla sponsorów. Choć z zawodowymi walkami się oficjalnie nie pożegna - bo już to kiedyś zrobił - jest przekonany, że do klatki więcej nie wejdzie" – pisał dziennikarz Sport.pl, Kacper Sosnowski.

Czy Iga Świątek gra żółtą, czy zieloną piłką? Biała już dawno zaczęła sprawiać problemyCzy Iga Świątek gra żółtą, czy zieloną piłką? Biała już dawno zaczęła sprawiać problemy