"Tak się zabija ludzi. To było straszne". Do akcji wkroczył sędzia [WIDEO]

Na gali MMA w Kirgistanie doszło do przerażającej sytuacji. Przerażającej! - Za takie coś powinno się otrzymać zakaz wstępu do klatki - denerwuje się Jed Meshew z "MMA Fighting".

W trakcie gali WEF (World Ertaymash Federation) w Kirgistanie Doolotbek Narmatov walczył z Saidburkhonem Saidakbarovem o pas wagi piórkowej. Ten pierwszy miał znaczną przewagę. W pewnym momencie rozpoczął duszenie tzw. gilotyną. Saidakbarova zdał sobie sprawę, że nie ma już szans na ucieczkę, więc zaczął klepać, by sędzia przerwał walkę.

Zobacz wideo "Szykowałem się do ślubu i zostałem zatrzymany. Zrujnowano mi życie". 14 miesięcy koszmaru

Problem w tym, że choć sędzia ringowy zauważył klepanie, to Narmatov nie zamierzał puścić przeciwnika. Arbiter uznał, że ratując zdrowie przegrywającego uderzy w szyję Narmatova, by ten nie zrobił rywalowi dużej krzywdy. I choć ostatecznie sędzia powstrzymał Narmatova, to trwało to jednak kilka sekund. 

Marcin NajmanMarcin Najman wraca i podał rywala. "Twoja gaża 100 tysięcy. 120 sekund i po tobie"

Makabryczne chwile na gali MMA:

- Za takie coś powinno się otrzymać zakaz wstępu do klatki. Tak się zabija ludzi. To było straszne - stwierdził Jed Meshew z "MMA Fighting". Ale choć mogło dojść do tragedii a Narmatov zlekceważył polecenia sędziego, to wcale nie został zdyskwalifikowany. Za to został mistrzem federacji World Ertaymash Federation. Dla zawodnika z Kirgistanu było to trzecie zwycięstwo z rzędu (3-0). Saidakbarova (0-2) przegrał drugi raz w karierze, więc na pierwsze zwycięstwo będzie musiał czekać jeszcze dłużej.

Grupa wspinaczy na Mount EverestWybuch epidemii pod Mount Everest. Kolejne wyprawy odwoływane