Kibice oburzeni scenami po walce Don Kasjo na Fame MMA. Współwłaściciel wydał oświadczenie

Sporym zamieszaniem zakończyła się gala Fame MMA 10. Kasjusz "Don Kasjo" Życiński przegrał jednogłośną decyzją ędziów z Normanem Parke'em, ale szefowie federacji zapowiedzieli protest. Ta decyzja nie została dobrze przyjęta przez kibiców.

Fame MMA 10 za nami, ale emocje związane z galą się nie kończą. Wszystko za sprawą walki wieczoru, w której Kasjusz "Don Kasjo" Życiński walczył z Normanem Parke’em. Napiętą atmosferę między oboma zawodnikami dało się wyczuć już na kilkadziesiąt godzin przed startem, a w oktagonie, gdzie walczono na zasadach bokserskich, też sporo się działo. Sędziowie jednogłośnie uznali, że rywalizację wygrał Irlandczyk, co nie spodobało się szefom Fame MMA, którzy weszli do oktagonu i zapowiedzieli protest.

Zobacz wideo Vital Heynen zdradził plan na Ligę Narodów. "Zabieramy ze sobą całą ciężarówkę"

"Włodarze Fame MMA się skompromitowali", "Żenująca gra Boxdela"

– To nie jest Gromda, to jest boks – powiedział Kasjusz, odnosząc się do tego, że Parke często uderzał go głową. – Uważam, że wygrałem. Zdeklasowałem go. Sędzia i tak pobłażliwie go traktował, jest tutaj nowy u nas, więc mogliśmy dać mu fory. Od pierwszej rundy atakował głową, a sędzia odjął mu dwa punkty. W każdej rundzie został zdeklasowany, może w jednej rundzie zremisował i miał dwa punkty odjęte. Co dalej? Poczekam na werdykt i zobaczę. Lepiej ze sceny schodzić jako niepokonany, a taki się czuję. Ja nie muszę walczyć – twierdził "Don Kasjo".

Norman Parke wygrał walkę wieczoru na FAME MMA 10 z Kasjuszem 'Don Kasjo' ŻycińskimParke pokonał Don Kasjo, ale nagle pojawili się włodarze FAME MMA! To jeszcze nie koniec

Zamieszanie, do którego doszło po walce, nie spodobało się internautom. "Fame MMA to oczywiście zabawa, żart, więc oburzanie się, że wyszli "włodarze" i się skompromitowali, byłoby bezzasadne. Ale naprawdę - głupi i głupszy :)" – napisał Marcin Piechota, analityk sportów walki. A dziennikarz Michał Majewski dodał: "Żenująca gra tego całego Boxdela obliczona na skandal i rewanż. Ewidentnie Parke wypunktował tego Kasjusza w tym marnym pojedynku pięściarskim”.

Boxdel: "Don Kasjo wygrał i ch...". Ale później przeprosił za swoje zachowanie

"Don Kasjo" przegrał i oddał pas, ale być może odzyska go dzięki protestowi, jaki federacja ma złożyć przeciwko sędziom. Michał “Boxdel” Baron, jeden z szefów federacji, jeszcze w ringu powiedział, że uważa, iż "Don Kasjo wygrał walkę i ch...", dlatego też zdecyduje się na złożenie protestu. 

Po gali Baron przeprosił za swoje zachowanie. "Chore emocje, zachowałem się jak burak z tym mikrofonem, ale za dużo dziś przeżyliśmy" – napisał na Instagramie. "Dziękuję Norman i Kasjo za super walkę! Piękne emocje. Na końcu było już za gorąco. Przepraszam, Norman, z szacunku do swojego zawodnika nie powinienem się w ten sposób zachować. Robienie takiego eventu to ciężki temat" – dodał "Boxdel".