Jest potencjalny rywal Jana Błachowicza! Kibice będą musieli bardzo długo czekać

Po marcowym zwycięstwie nad Israelem Adesanyą Jan Błachowicz udał się na zasłużony wypoczynek. 38-latek wrócił jednak już do treningów. Pierwsze zajęcia po kilkutygodniowej przerwie odbył na sali treningowej w warszawskim Berkut WCA Fight Team. Polak rozważa również zmianę kategorii wagowej.

Po raz ostatni Jan Błachowicz pojawił się w ringu 6 marca podczas gali UFC 259 w Las Vegas. Polak pokonał wówczas jednogłośną decyzją sędziów Nigeryjczyka Israela Adesanyę i obronił w ten sposób pas mistrzowski UFC w wadze półciężkiej. Była to jednocześnie pierwsza przegrana 31-latka w zawodowej karierze MMA.

Gamrot nokautuje w UFC"Ale bomba! Potwór powrócił". Polak królem polowania w UFC

Jan Błachowicz wróci do ringu dopiero jesienią

Po zasłużonym odpoczynku Jan Błachowicz zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie z treningu siłowego. 38-latek rozpoczął tym samym proces przygotowywania się do kolejnej obrony pasa mistrzowskiego w wadze do 93 kilogramów.

 

Prawdopodobnym kolejnym rywalem Polaka będzie Brazylijczyk Glover Teixeira. Doświadczony 41-latek jest obecnie klasyfikowany na 1. miejscu w oficjalnym rankingu UFC wagi półciężkiej. Do jego walki z Błachowiczem miałoby jednak dojść dopiero jesienią, gdyż Polak zapowiedział, że po starciu z Adesanyą planuje półroczną przerwę.

Zobacz wideo Polak chce podbić UFC. „Byłem podwójnym mistrzem KSW. Teraz chcę to powtórzyć w UFC”

Jan Błachowicz zmieni kategorię wagową?

Ostatnie wielkie sukcesy Jana Błachowicza w walkach o mistrzostwo wagi półciężkiej nie powodują, że przestaje on myśleć o rozwoju. 38-latek rozważa stoczenie pojedynków w najcięższej kategorii wagowej, w tym pojedynku z "Predatorem", Francisem Ngannou.

Jan BłachowiczJan Błachowicz myśli o diametralnej zmianie. "Nie mam czasu, by odrzucać takie pojedynki"

Niewykluczone, że pod koniec swojej kariery Jan Błachowicz zdecyduje się na przejście do wagi z najcięższej kategorii. Sam zainteresowany w rozmowie z serwisem RT Sport MMA zdradził, że nie wyklucza pojedynków z rywalami z limitu do 120 kilogramów. - Chciałbym sprawdzić się z dużymi facetami. Pod koniec kariery będę się bił w wadze ciężkiej, bo lubię jeść, a nie przepadam za zbijaniem masy ciała. Jeżeli UFC zaoferuje mi walkę z Francisem Ngannou, to dlaczego nie? Nie mam czasu, by odrzucać takie pojedynki - wyznał. - powiedział.