Drastyczne sceny w UFC! Powoli zaczął tracić przytomność [WIDEO]

Julian Marquez w bardzo efektowny sposób poddał Sama Alvey'a w walce wagi średniej na gali UFC Vegas 23. Pojedynek, który przerwała przytomna decyzja sędziego, został wybrany najlepszą walką gali.

Walka Juliana Marqueza z Samem Alvey'em od początku stała na bardzo wysokim, intensywnym poziomie. Zawodnicy nie kalkulowali, bardzo często wymieniając się seriami ciosów. Efektowną, pierwszą rundę, zdaniem sędziów wygrał Marquez, któremu wszyscy trzej arbitrzy przyznali zwycięstwo 10-9.

Zobacz wideo "Ból jest tymczasowy, duma jest wieczna". Kulisy walki Damiana Janikowskiego na gali KSW 59

Rozwiązanie walki przyszło na 2 minuty i 7 sekund przed końcem drugiej rundy. Marquez najpierw zwalił przeciwnika z nóg serią ciosów, a później dokończył dzieła efektownym duszeniem zza pleców. Drastyczne poddanie przerwała przytomna interwencja sędziego w klatce, który zauważył, że Alvey powoli traci przytomność.

Poziom pojedynku Marquez - Alvey oraz efektowne zakończenie docenili organizatorzy gali UFC Vegas 23. Walka ta została bowiem wybrana najlepszym pojedynkiem wieczoru.

Pierwsze zwycięstwo Gamrota

Podczas tej samej gali pierwsze zwycięstwo w UFC odniósł Mateusz Gamrot. Polak pokonał przez nokaut w 2. rundzie Amerykanina Scotta Holtzmana. Gamrot zdecydowanie przeważał już w 1. rundzie, co najlepiej pokazują statystyki walki. Gamrot zadał rywalowi 26 znaczących uderzeń, co przy 40 próbach dało skuteczność aż 65 procent. Dla porównania Holtzman wyprowadził raptem osiem takich uderzeń, przy skuteczności tylko 24 procent. 

Efe Ajaba znokautował Brian Howarda"Jeden z najbardziej brutalnych nokautów ostatnich lat". Przerażające [WIDEO]

Mimo wyraźnej przewagi Gamrota sędziowie niejednogłośnie punktowali 1. rundę. O ile Mike Bell i Sal D'Amato uznali w niej zwycięstwo Polaka 10-9, o tyle Tony Weeks w takim samym stosunku punktował tę rundę na korzyść Holtzmana.

screen Polsat SportMateusz Gamrot odgraża się po kosmicznym nokaucie w UFC! "Nadchodzę"

Na szczęście Gamrot nie pozostawił sprawy w rękach sędziów punktowych. Polak rozprawił się z rywalem w 2. rundzie, kończąc walkę efektownym ciosem z prawej ręki, który posłał przeciwnika na deski oraz serią ciosów w parterze.