204 cm wzrostu, 160 kg wagi i ponad 55 cm w bicepsie - tak jeszcze kilka miesięcy temu prezentował się Martyn Ford. Jednak olbrzym z Wielkiej Brytanii solidnie wziął się za treningi i przeszedł prawdziwą metamorfozę. - Zrzucam wagę, aby zmaksymalizować moją wydajność. Mam nadzieję, że uda mi się zejść do 140 kg - przyznał niedawno Ford. Kilka dni temu opublikował na Instagramie filmik, na którym tarczuje z trenerem. Jego umiejętności pięściarskie może nie robią wielkiego wrażenia, ale 38-latek jest tego świadomy.
- Jeśli nie kochasz tego, co robisz, to zrób coś innego. Naprawdę nie ma sensu zmuszać się do uprawiania sportu, jeśli to cię nie ekscytuje. Pamiętajcie o tym, bo życie jest zbyt krótkie. (...) Wciąż się uczę, wciąż popełniam wiele błędów i daleko mi do doskonałości, ale uwielbiam ten proces, to moja podróż - powiedział Ford.
Na razie nie wiadomo, kiedy i z kim Brytyjczyk stanie do walki, ale kontrakt z federacją KSW ma już podpisany. - Mam przed sobą długoterminowy kontrakt z KSW i zamknę usta wielu osobom. Wiele osób w to wątpiło. Pojawiło się wiele projektów, które miały u mnie pierwszeństwo, ale kontrakt został podpisany i walka jest pewna. Bądźcie czujni - oświadczył we wrześniu Ford.
Na co dzień Martyn Ford zajmuje się kulturystyką, a także bawi się w aktorstwo (wystąpił m.in. w ostatniej części "Undisputed" jako rywal Yuriego Boyki).