McGregor pokazał nogę po walce z Poirierem. "Fascynujące! Pierwszy raz to poczułem"

- Zasłużyłem na obite nogi - takimi słowami skomentował swój ostatni występ na UFC Conor McGregor. Irlandczyk został znokautowany w drugiej rundzie przez Dustina Poiriera. Teraz dzieli się ze swoimi fanami zdjęciem mocno opuchniętej goleni.

McGregor zapowiedział już, że będzie chciał trzeciej walki z Poirierem. Na tę chwilę obaj mają po jednej wygranej. Tym razem lepszy był Amerykanin. "The Notorious" nie wyglądał zbyt dobrze, ale to być może skutki długiej przerwy od walk na UFC jaką sobie zafundował. 

Zobacz wideo Hitowa walka z udziałem Jana Błachowicza. "Najlepszy rodzaj zarobkowania"

Były podwójny mistrz UFC na swoim profilu na Instagramie wymienił co poszło nie tak w starciu z Poirierem i nawołuje do trzeciego starcia. Postanowił pokazać również widoczne skutki niskich kopnięć przeciwnika. - Zasłużyłem na obite nogi właśnie takim myśleniem. To nie jest jakaś gra. Poza tym moje ciosy były naprawdę dobre, miałem pełną kontrolę. Ataki na nogi kumulowały się jednak przez całą walkę. Wszystkich było 18, a ostatni naruszył moją nogę. Nerw został uszkodzony. Fascynujące! Pierwszy raz to poczułem - pisze Irlandczyk.

 

Co dalej z Conorem McGregorem? "Jego nieaktywność w sporcie przyczyniła się do porażki"

Sytuację Conora postanowił skomentować pięściarz Tyson Fury. W wywiadzie dla "BoxingScene" Anglik stwierdził, że porażka byłego mistrza była spowodowana brakiem aktywności w ciągu ostatnich kilku lat. - Jeżeli jeden zawodnik ciągle przebywa na obozach przygotowawczych, a drugi tak naprawdę trenuje, aby tylko podtrzymać formę, to nie bierze tego na poważnie. Tym sposobem traci swój timing, precyzję i wszystkie atuty - mówił mistrz świata wagi ciężkiej - W 2016 roku bił się w klatce trzykrotnie, potem po dwóch latach poniósł porażkę z Khabibem i znowu po blisko dwóch latach wrócił dla Donalda Cerrone. Minął rok i bił się z Poirierem. Nie mam żadnych wątpliwości, przegrał, bo nie był aktywny - powiedział Fury. Trudno się z Anglikiem nie zgodzić. Sam znalazł się w podobnej sytuacji, kiedy po przebytej depresji wrócił do walki po dłuższym czasie.

Szymon Kołecki"Miałem nowotwór. Wszyscy mnie zostawili oprócz Szymona Kołeckiego"

Na razie organizacja UFC nie zdradziła dalszych planów wobec Conora McGregora. Sam zawodnik, jak już sam oznajmił, najchętniej uzupełniłby trylogię z Poirierem, ale możliwe, że Dana White będzie chciał mu dać najpierw jakąś walkę na odbicie. Nie wiadomo jednak czy Irlandczyk będzie chciał w ogóle o tym słyszeć.