Artur Szpilka zadebiutuje w MMA! "Stoczę walkę. Denerwuje mnie cała sytuacja"

- Stoczę walkę, by coś zrobić, bo wkurzają mnie już polscy promotorzy. Denerwuje mnie cała sytuacja. Na Twitterze jest tylko narzekanie, a ludzie sami nie chcą czegoś zrobić - w rozmowie z kanałem "Ring Polska" powiedział Artur Szpilka.

7 marca minie rok od ostatniej walki Artura Szpilki (24-4, 16 KO). To wtedy były pretendent do mistrzostwa świata w wadze ciężkiej federacji WBC niespodziewanie przegrał z Ukraińcem, Siergiejem Radczenką.

Zobacz wideo Szpilka: Powiedziałem Jankowi Błachowiczowi, że na jego walkę ubiorę się w garnitur

Chociaż od tamtej pory Szpilka kilkukrotnie łączony był z powrotem do ringu, to wciąż kolejnej walki nie stoczył. Chociaż w zorganizowaniu jej na pewno przeszkodziła pandemia koronawirusa, to mimo wszystko kolejne gale się odbywają, a Szpilka nie bierze w nich czynnego udziału.

Na początku roku Szpilka miał zawalczyć z Łukaszem Różańskim, z którym ostatnio często kłóci się w mediach społecznościowych. - Dla mnie jest to walka z gatunku "być albo nie być". Chcę mieć odpowiedni czas na przygotowania, żeby zacząć zasuwać na treningach. Całkiem inaczej pracuje się, jeśli wiesz, że na horyzoncie jest potwierdzona walka - mówił Szpilka.

FIFA wydała kluczowe oświadczenie. FIFA wydała kluczowe oświadczenie. "Takie rozgrywki nie będą uznawane"

Ostatnia porażka z Radczenką sprawiła, że Polak był już nawet łączony z porzuceniem boksu i zajęciem się mieszanymi sztukami walki. - Wiem, że bardzo mocno w tej chwili naciska KSW, żeby Artur jak najszybciej zdecydował się na transfer do MMA - tak w lipcu na antenie Kanału Sportowego mówił Mateusz Borek.

Szpilka trenuje walkę w parterze

W rozmowie na kanale "Ring Polska" Szpilka odniósł się do swojej przyszłości i przyznał, że regularnie trenuje już walkę w parterze. - Oczywiście, że trenuję. Nie ukrywam tego. Prawdopodobnie w czerwcu lub lipcu stoczę swoją walkę i to nie jest żadną tajemnicą - powiedział Szpilka.

Brzęczek i BoniekBoniek opowiedział o spotkaniu z Brzęczkiem: Moje i jego nastawienie było zupełnie inne

I dodał: Jeszcze sam nie wiem, ale stoczę walkę, by coś zrobić, bo wkurzają mnie już polscy promotorzy. Denerwuje mnie cała sytuacja. Na Twitterze jest tylko narzekanie, a ludzie sami nie chcą czegoś zrobić.

 

Na razie nie wiadomo, dla jakiej federacji miałby walczyć Szpilka, jeśli zdecyduje się na przejście do mieszanych sztuk walki. W sierpniu zeszłego roku w KSW zadebiutował natomiast inny pięściarz, Izu Ugonoh, więc wydaje się, że i dla Szpilki drzwi federacji byłyby otwarte.