Szokujące wyznanie mistrza KSW. "Cały czas myślałem o popełnieniu samobójstwa"

34-letni Philip De Fries właśnie czwarty raz z rzędu obronił pas mistrzowski KSW. Teraz jest na szczycie, jednak Brytyjczyk wyznał, że kilka lat temu miał myśli samobójczę.

W minioną sobotę Phil de Fries (18-6) nie miał żadnych kłopotów, by pokonać Michała Kitę (20-11-1). Już po pierwszej rundzie Polak został zatrzymany przez lekarzy, którzy nie chcieli go dopuścić do kolejnej rundy, ale ostatecznie Kita dostał zielone światło. Tyle tylko, że już nie widział na oczy, bo miał tak opuchniętą twarz. Brytyjczyk gładko do sprowadził do parteru, a potem obił. Po walce KSW opublikowało zdjęcie, na którym widać De Friesa sprzed kilku lat.

Zobacz wideo Potencjalni rywale Khalidova. "To się musi wydarzyć. W polskim MMA wszyscy chcą tej walki"

KSW 52. Kołecki pokonał JanikowskiegoŁukasz Jurkowski nie będzie rywalem Szymona Kołeckiego. Nowy przeciwnik mistrza olimpijskiego

De Fries: Chciałem się zabić

"Mistrz wagi ciężkiej KSW Philip De Fries całkowicie zmienił swoje życie i karierę. Niesamowita i inspirująca podróż" - pisze KSW na Twitterze. De Fries podał post dalej i dodał od siebie kilka wzruszających słów: "Po lewej byłem przygnębiony i cały czas myślałem o popełnieniu samobójstwa. Sądziłem, że tak będzie łatwiej. Samo zadzwonienie do lekarza doprowadziło mnie do życia, o którym mogłem tylko pomarzyć. Nie bój się więc tego zrobić".

De Fries walczy w KSW od dwóch lat. W tym czasie pokonał Michała Andryszaka, a następnie, już w obronie pasa wagi ciężkiej, zwyciężał: Karola Bedorfa, Tomasza Narkuna, Luisa Henrique i właśnie Kitę. Wcześniej 34-latek walczył też dla UFC, gdzie trzy razy przegrał, a dwa razy wygrał.

Amanda Nunes, UFCGwiazda UFC chce walki z youtuberem. "Pozwolę Amandzie znokautować tego chłopaka"