Najpierw na scenie pojawił się Ivan Erslan, który na wagę wniósł 92,5 kg. Potem wszedł Tomasz Narkun - 93 kg. Polski wojownik szybko spojrzał głęboko w oczy Chorwata i trzymając pięść na jego klatce piersiowej, zaczął do niego coś mówić, a potem kilka razy pokazał jeszcze gest poderżniętego gardła. Od razu do zawodników zbliżył się Martin Lewandowski, a potem Maciej Kawulski - właściciele KSW - by w razie co reagować na zaognienie sytuacji. - Panie i panowie, jutro nokaut pierwsza runda - wykrzyczał po chwili Narkun. A potem głos zabrał też Erslan, który też po polsku powiedział: - Panie i panowie, and new (czyli nowy, bo to Chorwat jest pretendentem do pasa KSW).
- Jak Tomasz Narkun pojawi się na ważeniu, to zawsze coś się dzieje. Taki jest po prostu mój styl - powiedział później Narkun w rozmowie z InTheCage.pl. - Ale ja miałem wrażenie, że chcesz go rozszarpać - dodał od razu dziennikarz. - Jestem zmotywowany i pewny swego. Zawsze. Wiem to i Erslan też już wie, że jego koniec nadchodzi - odparł później Narkun, który zdradził, że gorąco też było za kulisami: - Dobrze, że tam nie było kamer.
Narkun od kilku lat rządzi wagą półciężką. W sobotę na KSW 56 po raz piąty stanie do obrony mistrzowskiego pasa. Antoni Partum ze Sport.pl w czwartek pisał, że gdyby udało mu się w efektowny sposób pokonać Erslana, być może w końcu zadebiutuje w UFC, skoro Jan Błachowicz, aktualny mistrz świata, w największej federacji sportów walki na świecie pojawił się w wieku Narkuna, również mając 30 lat >>
Walka wieczoru
Karta główna:
Sobotnią galę KSW 56 będzie można oglądać jedynie w systemie PPV. Koszt usługi to 40 zł, a zakupu można dokonać za pośrednictwem stron kswtv.com, ipla.tv albo za pośrednictwem dostawców usług telewizyjnych - m.in. UPC, Vectra, Multimedia, Inea, Netia, Toya.
Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a