Chabib Nurmagomiedow kończy karierę! "Nie ma możliwości, żebym tu wrócił bez ojca"

Chabib Nurmagomiedow kończy karierę! Niepokonany mistrz wagi lekkiej UFC swoją decyzję ogłosił po wygranej walce z Justinem Gaethje.

Chabib Nurmagomiedow wciąż niepokonany! Pochodzący z Dagestanu zapaśnik pokonał w sobotę Justina Gaethje i obronił tytuł mistrza UFC w wadze lekkiej. Nurmagomiedow zwyciężył w drugiej rundzie poprzez trójkątne duszenie nogami.

Zobacz wideo Błachowicz po powrocie do Polski: Nie wiem, czy to się dzieje naprawdę

Chabib Nurmagomiedow niepokonany!

Dla Nurmagomiedowa było to 29. zwycięstwo w 29. walce w MMA. Jak się okazało, była to jego ostatnia walka, o czym zawodnik poinformował w rozmowie zaraz po walce z Gaethje. Wszystko przez śmierć ojca, który był przy Nurmagomiedowie od początku jego przygody ze sztukami walki. 

Już sekundy po walce Rosjanin padł na środku oktagonu i rozpłakał się, wznosząc ręce ku niebu. Nurmagomiedow przez kilka chwil dochodził do siebie i jeszcze w trakcie ogłoszenia wyniku i rozmowy po walce był rozbity i smutny.

- To była moja ostatnia walka. Nie ma możliwości, żebym tu wrócił bez ojca. Obiecałem, że to będzie ostatnia walka, a jeśli daję słowo, to się go trzymam. Z najbliższych mi osób została mi tylko mama i muszę się nią zaopiekować. To jej dałem słowo, że nie wrócę do oktagonu - powiedział po walce Nurmagomiedow.

Nurmagomiedow kończy karierę

Abdulmanap Nurmagomiedow, czyli ojciec zawodnika, w kwietniu trafił do szpitala nieopodal domu, z objawami zapalenia płuc. Odmówił wówczas lekarzom, którzy chcieli przetestować go na obecność COVID-19. Krótko po tym, gdy jego stan się pogorszył, został przetransportowany helikopterem do Moskwy, gdzie tuż po zdiagnozowaniu w jego organizmie obecności koronawirusa, przeszedł poważny zawał serca. Bardzo szybko poddano go operacji wszczepienia bajpasów. W kolejnych tygodniach dwukrotnie wprowadzano go również w farmakologiczną śpiączkę.

Nurmagomiedow senior zmarł na początku lipca z powodu powikłań po koronawirusie i zawale. Miał 57 lat. Utrata ojca i trenera w jednej osobie była ogromnym ciosem dla mistrza UFC. Abdulmanap towarzyszył mu na wszystkich etapach sportowego rozwoju i stał się autorem sukcesu swego syna. W rozmowach z mediami "Orzeł" wielokrotnie podkreślał, jak ważną rolę pełnił w jego życiu ojciec i jak ogromny wpływ miał na jego decyzje związane z karierą.

W Rosji Abdulmanap - podobnie jak jego syn oraz kilku innych prowadzonych przez niego zawodników – był otoczony ogromnym uwielbieniem fanów. Wszędzie, gdzie pojawiał się ten starszy skromny człowiek, był witany przez tłumy ludzi, chcących zrobić sobie z nim zdjęcie lub zdobyć autograf.

Czytaj też: