Mamed Chalidow przerwał milczenie. Tajemniczy wpis. "Wielkie polowanie"

"Czuję, że jestem na skraju czegoś dużego. I wierzę, że będziecie po mojej stronie. Czeka nas wielkie polowanie" - taki tajemniczy wpis opublikował na instagramie Mamed Chalidow, legenda KSW.

40-letni Mamed Chalidow nie ma najlepszej passy. Ostatni raz wygrał w 2017 roku, gdy w pojedynku w umownym limicie wypunktował Borysa Mańkowskiego. Następnie były mistrz wagi średniej zmierzył się z posiadaczem pasa dywizji półciężkiej - Tomaszem Narkunem, ale oba starcia przegrał. Porażkę poniósł też w starciu ze Scottem Askhamem, mistrzem wagi średniej. 

Zobacz wideo Jan Błachowicz zdradza plan na walkę o pas mistrzowski UFC. „To będzie największy problem”

- Życie przynosi dni, przez które musimy przejść samotnie, są uczucia, które trudno nam wyjaśnić słowami. To czas wewnętrznego dialogu, poszukiwania odpowiedzi i zaufania do siebie, do swojego wewnętrznego głosu. Czuję, że jestem na skraju czegoś dużego. I wierzę, że będziecie po mojej stronie. Czeka nas wielkie polowanie - napisał na Instagramie Chalidow.

 

Nie wiadomo, do czego odnosi się wpis Mameda, ale kibice twierdzą, że to zapowiedź jego najbliższej walki. Coraz więcej plotkuje się, że Czeczen z polskim paszportem wróci do klatki już w październiku. Podczas gali KSW 55 miałby stoczyć rewanżowy bój z Askhamem. Na razie wiadomo jedynie, że w październiku zobaczymy starcie Szymona Kołeckiego z Łukaszem Jurkowskim.

Łącznie Chalidow stoczył w karierze 43 zawodowe walki, z których wygrał 34, a przegrał 7. Dwa razy jego pojedynki kończyły się remisami.