Wielka zmiana w mistrzowskiej walce KSW. Gamrot z nowym rywalem!

Marian Ziółkowski (21-7, 5 KO, 12 Sub) zastąpi kontuzjowanego Shamila Musaeva (14-0, 8 KO, 2 Sub) w walce wieczoru sobotniej gali KSW 54. Pasa wagi lekkiej będzie bronił niepokonany Mateusz Gamrot (16-0 1NC, 5 KO, 4 Sub).

- Na ostatniej prostej przygotowań do walki Musaev nabawił się kontuzji kolana - wyjaśnia Martin Lewandowski, jeden z współwłaścicieli organizacji KSW. - Próbowaliśmy ratować to zestawienie, zapewniając Shamilowi najlepsze wsparcie medyczne. Niestety kontuzja okazała się na tyle poważna, że nie było mowy o możliwości walczenia. W tej sytuacji zaproponowaliśmy walkę mistrzowską Marianowi Ziółkowskiemu, który nie wahał się ani chwili i podjął rękawicę.

Marian Ziółkowski od dłuższego czasu był przymierzany do walki o pas wagi lekkiej. W zeszłym roku miał zmierzyć się z Normanem Parkiem na gali KSW 50 w starciu o tymczasowy pas tej kategorii wagowej, ale musiał wycofać się z pojedynku z powodu kontuzji. Następnie otrzymał propozycję walki z Mateuszem Gamrotem na gali KSW 53. Niestety problemy związane z pandemią koronawirusa nie pozwoliły mu na normalne przygotowania i do starcia nie doszło. Ostatecznie jednak drogi tych dwóch zawodników skrzyżują się już 29 sierpnia, podczas nadchodzącej gali KSW 54.

Zobacz wideo "Błachowicz przeszedł wyboistą drogę. Jego kariera w UFC mogła się skończyć ze dwa razy"

- W niedzielę odebrałem telefon z propozycją, początkowo byłem podekscytowany i nie mogłem w to uwierzyć, ale zdecydowałem się po minucie - wyjaśnia Ziółkowski.

"Golden Boy" początkowo miał wystąpić na tej samej karcie, jednak przeciwko Maciejowi Kazieczce. Jak zawodnik odnosi się do tej zmiany? - Nie odbierając nic Maciejowi Kazieczce, Mateusz Gamrot jest na wyższej półce, prawdopodobnie na tej najlepszej w Europie. Duże wyzwanie przede mną, mogę wykazać się odwagą. Niektórzy zarzucali mi, że jej zabrakło, gdy odrzuciłem pierwszą propozycję. Wtedy nie było szans w pełni się przygotować. Teraz mogę pokazać, że się go nie obawiam - mówi Ziółkowski.

Marian Ziółkowski o dopingu w MMA: To co się dzieje w tym środowisku jest nienormalne

- MMA w Polsce często nie ma wiele wspólnego z prawdziwym, czystym sportem. Ok, jest wielu zawodników, którzy są nieźle wyszkoleni i mają talent, ale i tak zdecydowana większość jest na bombie [zażywa doping]. I to konkretnej - mówił dwa lat temu w szczerej rozmowie z Antonim Partumem ze Sport.pl.