Marcin Najman po skazaniu Ewy Brodnickiej: Jest po prostu dnem i frajerem

- Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Słuchajcie no nie może być tolerowane takie frajerstwo, że ktoś uderza kogoś z partyzanta - powiedział Marcin Najman w filmie opublikowanym na YouTubie. 41-latek skomentował w ten sposób ukaranie Ewy Brodnickiej za incydent podczas gali w Ergo Arenie w Sopocie w 2017 roku.

Ewa Piątkowska opublikowała na swoim Facebooku wpis o wyroku w sprawie incydentu sprzed trzech lat, gdy podczas gali w Sopocie została uderzona przez Ewę Brodnicką w twarz. Miała podejść do niej razem z ochroną, a po wymierzeniu ciosu odejść. Do tej pory Brodnicka wszystkiego się wypierała i twierdziła, że Piątkowska zmyśliła całą historię. Okazało się, że kłamała. Sąd przyznał rację Piątkowskiej. Analizowane były m.in. nagrania z kamer monitoringu, które zarejestrowały całe zdarzenie. Zasądzona kara przed uprawomocnieniem wyroku obejmuje ograniczenie wolności, zamieszczenie przeprosin w mediach oraz wypłacenie zadośćuczynienia. 

Zobacz wideo "Nigdy po walkach nie ukrywałam twarzy i nie wstydziłam się siniaków"

Ewa Brodnicka przegrała w sądzie! Marcin Najman komentuje

Uznanie Brodnickiej za winną skomentował Marcin Najman. - Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Słuchajcie no nie może być tolerowane takie frajerstwo, że ktoś uderza kogoś z partyzanta - powiedział 41-latek na kanale YT "W ringu z Najmanem". - Dziewczyna, do tego mistrzyni świata, chociaż tu chodzi o kogokolwiek. Ktoś, kto uderza z partyzanta i ucieka, jest po prostu dnem i frajerem - dodał.

- Natomiast to, że Brodnicka nie ma żadnych jakiś moralnych zasad to ja wiem, bo kilka dni przed konferencją zapowiadającą Narodową Galę Boksu rozmawiałem z nią o walce rewanżowej z Ewą Piątkowską. Mieliśmy pewne ustalenia i później, gdy to powiedziałem ona wszystkiemu zaprzeczyła. Normalnie w oczy łgała jak pies - zakończył stanowczo Najman, cytowany przez portal mma.pl

Wyrok dla Brodnickiej skomentowała też Piątkowska, która opublikowała go na swoim profilu na Facebooku. - Bywa, że osoby lub instytucje odpowiedzialne za socjalizację nie sprawdzają się w swojej roli i to sąd musi wychowywać obywateli. Oby po tym doświadczeniu Ewa nie hańbiła już naszej pięknej dyscypliny takimi zachowaniami, które szkodzą całemu środowisku - podsumowała 35-latka. Obie zawodniczki już raz zmierzyły się w bezpośrednim pojedynku. W 2015 roku w łódzkiej Atlas Arenie Brodnicka wygrała z Piątkowską na punkty.

Przeczytaj także: