UFC zerwało umowę z zawodnikiem. Brał udział w neonazistowskich rozruchach

Organizacja UFC zerwała współpracę z niemieckim zawodnikiem Timo Feuchtem. Powód? Miał uczestniczyć w rozruchach chuligańskich o podłożu neonazistowskim.

Jak informuje "The Sun", 24-letni Timo Feucht miał walczyć 15 lipca na gali Fight Island w Abuz Zabi z Kennethem Berghiem. Organizacja UFC zerwała jednak współpracę z Feuchtem, bo zdobyła informacje, że Niemiec był uczestnikiem neonazistowskim rozruchów w swojej ojczyźnie.

Zobacz wideo Krzysztof Jotko: Policja próbowała nas wygonić z teningu

Feucht był wśród 215 aresztowanych osób po zamieszkach w Lipsku, do których doszło w styczniu 2016 roku. Kilka miesięcy później ponownie trafił za kratki. Tym razem był aresztowany przez lokalną policję w niemieckim Gera. Był w grupie 40 osób, która planowała zaatakować antyrasistowską grupę kibiców lokalnego klubu BSG Chemie Lipsk.

Zawodnik MMA uczestniczył w neonazistowskich rozruchach

Niemiec skomentował już decyzję organizacji UFC. Zwrócił się bezpośrednio do fanów sportów walki, których prosi, by nie osadzali go za wcześniejsze błędy. Napisał: Był taki czas w moim życiu, gdy nie byłem poważnym sportowcem i tatą, którym jestem teraz. Robiłem w przeszłości rzeczy, z których nie jestem dumny. Byłem fanatycznym kibicem piłki nożnej. To były jednak chwile, które skłoniły mnie do ponownego przemyślenia, kim chciałem być w życiu - przekonuje Feucht.

- Proszę tylko o jedną rzecz: nie oceniajcie mnie na podstawie rzeczy, które wydarzyły się prawie pięć lat temu. Byłem niedojrzały i trzymałem się ze złymi ludźmi - dodał. Niemiec twierdzi, że zmienił się po tym, jak odkrył sporty walki. - Uratowały mi życie - przekonuje. Chce być teraz wzorem dla dzieci, które, podobnie jak on, miały trudne momenty w swoim życiu.

Przeczytaj też: