Krwawa walka wieczoru na KSW 53! Rywal Gamrota nie widział już na oczy! [WIDEO]

Mateusz Gamrot cierpliwie obijał swojego rywala, aż Norman Parke nie widział najpierw na prawe, potem na lewe oko. Sędzia przerwał pojedynek, a lekarz podjął jedyną słuszną decyzję - nie dopuścił Irlandczyka do dalszej walki.

Gala KSW 53 była zupełnie inna, niż pierwotnie planowali organizatorzy, bo nie w Atlas Arenie w Łodzi, a w studiu telewizyjnym. Oglądało ją na żywo tylko 150 osób. Wszystko przez pandemię koronawirusa. W walce wieczoru zmierzyli się Mateusz Gamrot z Normanem Parke i wszystko wskazywało na to, że będzie to wielka bijatyka między Polakiem a Irlandczykiem.

Zobacz wideo Kulisy walki Mateusza Masternaka. "Zawsze go proszę, by walczył w miarę bezpiecznie"

Wszyscy zainteresowani pojedynkiem Mateusza Gamrota z Normanem Parkem wiedzieli, że między nimi mocno iskrzyło przed walką. Gdy Irlandczyk chciał przybić piątkę przed rozpoczęciem starcia, Polak natychmiast rzucił się do ataku.

Obydwaj walczyli w stójce przez ponad 2,5 rundy. Gamrot wielokrotnie prowokował Parka swoimi gestami, wymachując rękami, sugerując, że Irlandczyk tylko udaje, że wyprowadza swoje ciosy, które okazywały się niecelne. Polak skutecznie atakował, co chwilę trafiając swojego rywala, który po drugiej rundzie już nie widział na prawe oko.

W trzeciej rundzie Gamrot nie przestawał trafiać bokserskimi ciosami, które sprawiły, że błyskawicznie pojawiła się opuchlizna także wokół lewego oka. Sędzia pojedynku postanowił wezwać lekarza, który po obejrzeniu oka postanowił nie dopuścić Parka do dalszej walki.

Po pojedynku obydwaj doszli do porozumienia. - Mateusz to świetny zawodnik ze zróżnicowanym stylem. Mam do niego wielki szacunek. Przepraszam jego cały zespół. Nie miałem zamiaru cię obrazić - powiedział po walce Parke, po czym zbił "piątkę" z Gamrotem. - Gdy zobaczyłem, że prowadzę po pierwszej rundzie, zmieniłem strategię. Zacząłem bić go mocniej, by dostał za to wszystko, co mówił o mojej rodzinie. Jego twarz mówi sama za siebie, ale spuchnie dopiero jutro - przyznał Gamrot.

Przeczytaj także:

Więcej o: