"Wyszedł na głupka". Dana White ostro potraktował zawodnika UFC

Dana White ostro skrytykował Curtisa Blaydes'a po jego jednogłośnej wygranej z Aleksandrem Wołkowem w sobotnim pojedynku na gali UFC Apex w Las Vegas. - Kiedy mówisz tak, jak on w tym tygodniu, to lepiej wyjdź później i wpi***ol komuś. A jak zaprezentował się tak, jak dziś wieczorem? Wyszedł na głupka - powiedział bez ogródek szef UFC.

Blaydes odniósł zwycięstwo, kolejno w rundach: 49-46, 48-47, 48-46 i pobił rekord UFC, posyłając swojego rywala na matę aż 14 razy! Jednak zdaniem szefa UFC nie spełnił oczekiwań. Dana White odniósł się do słów udzielonych przez zawodnika tuż przed walką.

Zobacz wideo Sportowa rozmowa dnia z Karoliną Kowalkiewicz. "Lekarz powinien był przerwać walkę"

Szef UFC o Blaydesie: Mówił dużo gó*****ych rzeczy

"Razor" wówczas stwierdził, że chce poczekać na starcie Stipego Miocicia z Danielem Cormierem. I dodał, że musi uzbroić się w cierpliwość zanim stoczy z którymś z nich walkę o tytuł, ponieważ pierwszeństwo do pojedynku przed nim ma Francis Nganno, który wcześniej dwa razy rozprawił się z Blaydesem.

Dana White ostro zareagował na wypowiedź Blaydesa tuz po wymęczonej wygranej zawodnika na punkty z Aleksandrem Wołkowem. - No tak, wygrał. Mówił dużo gó*****nych rzeczy w tym tygodniu. Między innymi o szmacianych lalkach, że nie dostaje zapłaty i że powinien dostać walkę o tytuł - zaczął szef UFC, cytowany przez portal sports.yahoo.com.

- Jak można mu dać pojedynek o tytuł przed Francisem? Byłby następny w kolejności, ale po sobotnim starciu i patrząc na jego kondycję. Jeśli byłbym na jego miejscu, nie czekałbym na to, tylko byłbym aktywny i walczyłbym - kontynuował White.

- Wypompował się pod koniec trzeciej rundy, wytrzymał do piątej i wygrał walkę. Lubię Curtisa Blaydesa, ale on ma złe nastawienie. W ogóle nie mam nic przeciwko temu dzieciakowi, ale kiedy mówisz tak, jak on w tym tygodniu, to lepiej wyjdź później i wpi***ol komuś. A jak on zaprezentował się tak, jak dziś wieczorem? Wyszedł na głupka.  - zakończył szef UFC.

Curtisa Blaydes w sobotę wygrał czwarty raz z rzędu w UFC. Dotychczas jedyne porażki poniósł z Francisem Ngannou. W całej karierze może pochwalić się bilansem 9-2. 

Przeczytaj także:

Więcej o: