Kontrowersyjny wpis zawodnika MMA po walce. Kibice zachwyceni. Przesadził?

Vince Morales opublikował kontrowersyjny wpis po przegranej walce w MMA. Na minionej gali UFC, sędzia zakończył starcie w drugiej rundzie po tym, jak Chris Gutierrez wyeliminował Moralesa serią low kicków.

Była to druga przegrana z rzędu Vince'a Moralesa. Amerykanin opublikował na Twitterze zdjęcie, które budzi mieszane uczucia wśród kibiców. Fotografia miała być podsumowaniem jego stylu podczas walki na ostatniej gali UFC Fight Night. Udostępnione zdjęcie, to klatka z filmu "Forrest Gump" przedstawiająca porucznika Dan'a Taylor'a, który stracił nogi podczas wojny w Wietnamie. W rolę porucznika wcielił się Gary Sinise. Zawodnik natomiast podpisał fotografię: "Ja i moje nogi po walce". 

UFC Fight Night wraca do Las Vegas i zaczyna od eliminacji przez low kicki

Chris Gutierrez i Vince Morales otworzyli galę UFC Fight Night i z pewnością zaskoczyli niejednego fana sztuk walki. Niezbyt często trafia się walka, która zostaje zakończona przed czasem z powodu niskich kopnięć. Z serią potężnych low kicków Morales nie mógł sobie poradzić szczególnie w drugiej rundzie, aż w końcu nie miał siły ustać na nogach. W mediach społecznościowych udostępnił także zdjęcie swojej nogi po walce. 

Pod postem rozbawieni kibice skomentowali, że Vince Morales wciąż zachowuje dobry humor. Walka z Chrisem Gutierrezem była jego czternastą walką w profesjonalnej federacji UFC. 29-letni zawodnik MMA wygrał dziewięć starć oraz przegrał pięć. Porażka na ostatniej gali, była jego drugą przegraną z rzędu. Morales poprzednią walkę stoczył w lipcu 2019 roku. 

Przebieg walki został udostępniony na kanałach YouTube, całość możecie obejrzeć na poniższym wideo:

 

UFC Fight Night była pierwszą galą, która zorganizowana została na arenie APEX w Las Vegas po wybuchu pandemii koronawirusa. Warto zaznaczyć, że w walce wieczoru Gilbert Burns, decyzją sędziów pokonał Tyrona Woodley'a. Kibice sportów walki na następną galę muszą czekać do 6 czerwca, gdy wystartuje zaplanowane UFC 250. 

Więcej o: