Sport.pl

Walki na gołe pięści. Zaczęli krwawo! Sędzia musiał przerwać pojedynek [WIDEO]

W pierwszym pojedynku Wotore II, turnieju walk na gołe pięści, Michał Pasternak bił Damiana Burego tak mocno, że sędzia musiał przerwać walkę.

Za nami pierwsza walka na gali Wotore II, gdzie Michał Pasternak (mierzy 190 cm i waży 104 kg) pokonał Damiana Burego, 28-latka, który mierzy 200 cm i waży aż 125 kg). Pasternak sprowadził rywala do parteru, gdzie go niemiłosiernie obijał. Obijał tak mocno, że sędzia musiał przerwać pojedynek. Tym samym Bury odpadł z turnieju, a Pasternak trafił do półfinału. Zwycięzca sobotniej gali zgarnie 50 tysięcy złotych, reszta odejdzie z pustymi kieszeniami.

Walkę możecie zobaczyć tu (od 45. minuty):

 
Zobacz wideo "Tyson Fury bazuje na cwaniactwie" - Sportowa rozmowa dnia z Mariuszem Wachem

Zasady Wotore

Pierwszym mistrzem Wotore został Marek Samociuk. Ważący sto kilogramów zawodnik dotarł do finału, choć w dwóch poprzednich walkach nikogo nie skaleczył. Po prostu skorzystał z zasady, że zwycięstwo zapewnia dwukrotne wypchnięcie rywala za arenę. Ten przepis i brak kategorii wagowych sprawiły, że największych emocji przysporzył dopiero finał, gdzie wyrzucanie za ring nie było już punktowane. W sobotniej imprezie zasada o wypychaniu została już anulowana.

Regulamin pojedynków wyklucza: kopnięcia na głowę przeciwnika znajdującego się w pozycji parterowej, dźwignie na małe stawy, czy wszelkie ataki w krtań i tchawicę. Można za to w stójce uderzać głową, co jest zapożyczone z boksu birmańskiego. W odróżnieniu od MMA i boksu, zawodnicy nie walczą ani w klatce, ani w ringu otoczonym liniami. Arena zmagań [9 na 9 metrów] nie ma zabezpieczeń, można z niej wypaść, ale nie jest to już punktowane. Walki nie mają ograniczeń czasowych.

Przeczytaj też

Więcej o: