Szokująca nagimi zdjęciami gwiazda UFC odpowiada na oskarżenia. "Nie wstydzę się tego"

Paige VanZant odpowiedziała fanom, którzy oskarżają ją o szukanie atencji. Amerykanka dodawała ostatnio na swój Instagram zdjęcia, na których wraz ze swoim mężem oboje są niemal całkowicie nadzy. - Nie wstydzę się tego, jak żyjemy. Ale tu nie chodzi o osiągi w mediach społecznościowych - mówi dla MMA Fighting.

Paige VanZant to amerykańska zawodniczka, która specjalizuje się w mieszanych sztukach walki. 26-latka razem ze swoim mężem, Austinem "The Gentlemanem" Vanderfordem, zawodnikiem MMA w Bellator, ostatnio opublikowała bardzo odważne zdjęcia z treningu na swoim koncie na Instagramie. Oboje są na nich niemal całkowicie nago.

VanZant tłumaczy kontrowersyjne zdjęcia z mężem. "Nie wstydzę się tego, jak żyjemy"

Wielu fanów oskarżyło VanZant o szukanie atencji przez kontrowersyjne wpisy. Zawodniczka odpowiedziała im w rozmowie z MMA Fighting. - Raz miałam po prostu fajny pomysł na zdjęcie w trakcie treningu na siłowni. Austin ćwiczy w małych spodenkach. Ustawiliśmy to - ja stałam na piłce i zakryłam jego tyłek torbą. Potem tych zdjęć było więcej i to kontynuowaliśmy, bo spodobało się ludziom. Ale tu nie chodzi o osiągi w mediach społecznościowych - zapewnia Amerykanka. 

Zawodniczka UFC poza nagimi zdjęciami w ciągu ostatnich tygodni upubliczniła swój numer telefonu, a po treningu w prywatnej siłowni i saunie, zwymiotowała do kosza na śmieci. Wszystko nagrał jej mąż. - Nie wstydzę się tego, jak żyjemy. Jesteśmy małżeństwem już półtora roku, kochamy się i chcemy się tym dzielić. Chodzi tylko o dobrą zabawę i miłość - wskazuje VanZant, która swoją ostatnią walkę stoczyła w styczniu 2019 roku, pokonując Rachael Ostovich w drugiej rundzie przez poddanie na gali UFC Fight Night 143. Podczas pojedynku doznała kontuzji ręki. W marcu 2020 roku miała zmierzyć się z Amandą Ribas, ale walka została odwołana z powodu kolejnego urazu Amerykanki. Van Zant ma na koncie 12 walk w swojej karierze (osiem zwycięstw i cztery porażki). 

Przeczytaj także: