Polak zaatakował mistrza UFC! "Chyba muszę się uchlać i potrącić kobietę w ciąży"

Jan Błachowicz wskazuje prawdopodobne wahania UFC w sprawie przyznania mu walki o pas mistrzowski z Jonem Jonesem. Zdaniem 37-letniego Polaka problemem jest fakt, że jest on mało popularny w Stanach Zjednoczonych.

Jan Błachowicz na walkę o pas mistrzowski z Jonem Jonesem czeka już od kilku tygodni. Organizacja gali przedłuża się przez obecną sytuację na świecie, jednak federacja mimo swoich obietnic wciąż nie zapewniła Polaka, że obiecaną walkę otrzyma. W programie "MMAgazyn" Błachowicz postawił tezę, że UFC czeka na absurdalny ruch ze strony Polaka, który wybije go na wyżyny popularności, wtedy potwierdzi walkę.

- Pewnie UFC wolałoby, żebym był bardziej rozpoznawalny i wypromowany. Staram się, ale chyba muszę się "uchlać" i potrącić kobietę w ciąży. Wtedy może bym się wybił trochę wyżej. Ale wydaje mi się, że nie tędy droga, a ja sportowo do tego dojdę - powiedział w programie "MMAgazyn" w Polsacie Sport - Jan Błachowicz.

Jan Błachowicz słownie uderza w Jona Jonesa

Swoją wypowiedzią odnosi się do ostatnich wydarzeń, w których brał udział aktualny mistrz UFC w wadze półciężkiej. Pod koniec marca Amerykanin prowadził samochód pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek, w którym ucierpiała ciężarna kobieta. Zawodnik UFC uciekł z miejsca zdarzenia. Jeszcze tego samego dnia Jona Jonesa zatrzymała policja, a nagranie przebiegu interwencji udostępniono w internecie. 

 

Jon Jones przyznał się do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Uniknął natomiast zarzutów używania broni palnej w miejscu publicznym. Ostatecznie zawodnika skazano na 96 godzin w ośrodku przypominającym areszt domowy, 90 dni terapii online, 48 godzin prac społecznych oraz karę grzywny. Na portalach społecznościowych Jonesa można już zaobserwować nagrania, na których pokazuje, że wrócił do treningowej rutyny i pracy z trenerem.

Federacja MMA nie podała oficjalnej informacji o walce Jana Błachowicza z Jonem Jonesem. Jan Błachowicz poruszył natomiast kwestię zarobków, jeżeli dojdzie do walki.

- Ja wiem, ile dostanę za walkę mistrzowską i to są fajne pieniądze. Jestem też w stanie długo na nie czekać - dodał Jan Błachowicz. Podejście federacji do umowy, w której poruszony został temat następnej walki 37-latka skomentowała agentka zawodnika UFC - Dorota Jurkowska. Pewnikiem walki o pas miała być wygrana przez Błachowicza walka z Coreyem Andersonem, do której doszło w lutym.