Marcin Najman mocno odpowiedział Tomaszowi Adamkowi. "Czy nie o to masz do mnie ból du**?"

Marcin Najman przegrał w sobotę na gali FAME MMA z Piotrem Piechowiakiem. Po walce spadła na niego lawina krytyki. - Uważam, że Najman plami sport - stwiedził Tomasz Adamek. Najman szybko odpowiedział na te słowa. - Tomku Adamku, byłeś bardzo dobrym sportowcem, ale niestety małym człowiekiem - zaczął zawodnik.

- Uważam, że Najman plami sport. Lepiej by zrobił, jakby występował w cyrku. Biorąc udział w takich imprezach naciąga fanów, wychodzi by dostać wypłatę. Takie walki nie mają nic wspólnego ze sportową rywalizacją i zabiją piękno sportu. Marcinowi najwyraźniej nie chce się iść do pracy i zarabiać na życie jak przeciętny śmiertelnik – powiedział bez ogródek Tomasz Adamek w rozmowie z "Super Expressem".

W sobotę wieczorem podczas gali FAME MMA 6 Marcin Najman niespodziewanie przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie z Piotrem Piechowiakiem. Po walce na Najmana spadła lawina krytyki. Najman najpierw odpowiedział Mateuszowi Borkowi, teraz w ostrych słowach odpowiedział Tomaszowi Adamkowi, czyli legendzie polskiego boksu. 

-  Tomku Adamku, byłeś bardzo dobrym sportowcem, ale niestety małym człowiekiem. Znamy się wiele lat, był czas kiedy byliśmy kolegami, jednak świętości w tobie na próżno było szukać - zaczął swój długi wpis Marcin Najman. I dodał po chwili: Miałeś ambicje polityczne, podczas swojej kampanii do Europarlamentu postulowałeś między innymi, że najlepszym prezydentem Polski byłby Ojciec Dyrektor. 

Marcin Najman uważa, że konflikt obu gwiazd spowodowany jest historią z przeszłości, która dotyczy Andrzeja Gołoty. - Czy to nie o to masz do mnie żal, że wraz ze swoimi kompanami nie wpuściłem cię do VIP Roomu, gdzie był Andrzej Gołota, a ty chciałeś się z nim przywitać, a następnie przy pełnych trybunach się z nim pogodzić ? Nie mogłem na to pozwolić, ponieważ Andrzej nie chciał z Tobą rozmawiać, a to nie Ty, tylko Andrew był Gościem Honorowym mojej gali. Czy to nie o to masz do mnie ból du**, że pomimo namolnych kilku próśb Twoich kompanów, abyś wyszedł do ringu przed walką wieczoru i abyś mógł ogrzać się w świetle Andrzeja Gołoty, nie zgodziłem się na to? - pyta Najman.

- Zawsze miałeś kompleks Andrzeja Gołoty i słusznie. Bo nigdy kibice nie pokochali Cię jak jego. Tym bardziej wówczas, gdy po jego plecach zacząłeś walczyć na galach w USA. Otworzył ci furtki, a ty mu podziękowałeś w ten sposób, że po trapiących go kontuzjach i operacjach wyzwałeś go do walki. Słabizna - podkreśla Najman. 

Zobacz wideo Zbigniew Boniek: Wszystko się zmieni. Będziemy bali się innych ludzi

Na koniec Marcin Najman zdecydował się na wspomnienie sparingów z Tomaszem Adamkiem, których jak twierdzi, wcale wysoko nie przegrywał. - Sparowaliśmy ze sobą kilkakrotnie. Obserwowało to trzech świadków. Jerzy Kulej, Andrzej Gmitruk i Ryszard Opiatowski. Z tej trójki tylko Ryszard żyje. Mógłby wiec powiedzieć czy faktycznie tak bardzo wówczas w ringu dominowałeś - napisał na Facebooku. Kto wie, czy nie jest to początek jakiegoś większego konfliktu, który może zaprowadzić obu zawodników do ringu bądź klatki. Pytanie, czy ktokolwiek chciałby to jeszcze oglądać. 

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .