Marcin Najman odpowiedział Mateuszowi Borkowi! Padły mocne słowa

W sobotę wieczorem podczas gali FAME MMA 6 Marcin Najman niespodziewanie przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie z Piotrem Piechowiakiem. Po walce na Najmana spadła lawina krytyki. - Wystarczy - napisał na przykład znany komentator, Mateusz Borek. Marcin Najman nie pozostał dłużny i wbił szpilkę dziennikarzowi.

Taka walka Marcina Najmana w federacji Fame MMA, stworzonej dla walk celebrytów, musiała nadejść. 41-latek na poprzedniej gali, walcząc z amatorem, zdołał jeszcze co prawda wygrać, ale w sobotę, również w starciu z zawodnikiem amatorskim, ale zdecydowanie lepiej przygotowanym, nie miał już żadnych szans.

Na Najmana po porażce spadła fala krytyki. - Wystarczy - napisał na Twitterze Mateusz Borek - współwłaściciel "Kanału Sportowego"

Najman odpowiada Mateuszowi Borkowi 

Najman dowiedział się o tweecie znanego komentatora i nie pozostał mu dłużny. Pięściarz użył mocnych słów. - Mateusz Borek jeszcze niedawno wielokrotnie mówił, że nikomu nie będzie kończył karier. Mówił, że nikt za nikogo się nie rodzi i nikt za nikogo nie umiera.  To po co ten komentarz "wystarczy"? Wystarczy, żeby się nie odzywał w tej kwestii. Ja nie rozumiem tego zainteresowania moją osobą. Nie rozumiem, dlaczego na jego portalu jest pięć artykułów z moją osobą. Ja nie jestem Elvisem Presley'em. Przegrałem walkę, dostałem "bombę" z lewej ręki i tyle. Koniec tematu, jest mi bardzo przykro - powiedział Najman w rozmowie z MMA.pl

Zobacz wideo Szymon Kołecki: Organizatorzy igrzysk będą musieli jakoś przetrzymać 17 tys. ludzi, by nie oddać wioski olimpijskiej zgodnie z umową