Jest oświadczenie Marcina Najmana. Wskazał rywala na zakończenie kariery

W sobotę wieczorem podczas gali FAME MMA 6 Marcin Najman niespodziewanie przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie z Piotrem Piechowiakiem. Pięściarz zapowiada, że jego kariera dobiega końca. W oświadczeniu na Facebooku zdradził, że jest tylko jeden zawodnik, z którym może wejść ponownie do klatki. Jest nim Kasjusz "Don Kasjo" Życiński (3-0).

Taka walka Marcina Najmana w federacji Fame MMA, stworzonej dla walk celebrytów, musiała nadejść. 41-latek na poprzedniej gali, walcząc z amatorem, zdołał jeszcze co prawda wygrać, ale w sobotę, również w starciu z zawodnikiem amatorskim, ale zdecydowanie lepiej przygotowanym, nie miał już żadnych szans.

W specjalnym oświadczeniu na Facebooku twierdzi, że jego kariera dobiega końca. Zdradził jednak, że ostateczna odpowiedź będzie znana w ciągu najbliższego tygodnia. - Na dziś nie wiem, czy jeszcze wrócę na walkę pożegnalną, czy to był mój ostatni pojedynek. Myślę, że w ciągu tygodnia podejmę ostateczną decyzję.

Zobacz wideo MMA czeka największy kryzys w historii. Kawulski: Czeka nas wojna

Najman może już wejść do klatki tylko z jednym rywalem

Najman twierdzi jednak, że jest szansa na pożegnalną walkę. Żeby tak się stało, do walki z nim musiałby wyjść Kasjusz "Don Kasjo" Życiński (3-0). Ten zawodnik wyrasta na główną gwiazdę FAME MMA, a na pojedynek wyzwali go już Dawid Ambroziak i Arkadiusz Tańcula

- Jeżeli na tak (wejdę znów do ringu - przyp red.), to tylko z tym zarozumialcem Don Kasjo. Jedyne co mnie w tym momencie powstrzymuje, to świadomość, że jak wygram, to znowu będzie mnie kusiło, by wrócić, a 41 lat to już nie jest wiek na toczenie walk w klatce. To, że dałem się trafić to sygnał, że z refleksem już nie najlepiej. Robiłem wszystko, by mnie nie sprowadził, długo się tego uczyłem, ale że dam się trafić w stójce, to przez myśl mi nie przeszło. - dodał Najman.