Maciej Kawulski tłumaczy odwołanie KSW. "Mogę zapewnić kibiców"

- Już od kilku dni braliśmy to pod uwagę i czekaliśmy na rozwój sytuacji, bo wiedzieliśmy, że sytuacja jest dynamiczna. Mamy przed sobą znacznie większą sprawę, niż tylko odpowiedzialność za naszą firmę, kibiców i zawodników. Mogę jednak zapewnić, że pieniądze za bilety zostaną zwrócone kibicom - mówi nam Maciej Kawulski, współwłaściciel KSW, który odwołał marcową galę numer 53 w Łodzi.

Koronawirus paraliżuje świat sportu. Wszystkie rozgrywki sportowe we Włoszech zostały zawieszone co najmniej do 3 kwietnia, a tenisowy kalifornijski turniej Indian Wells, nazywany piątym wielkoszlemowym, został odwołany w przeddzień startu eliminacji. Teraz przyszła pora na Polskę. Według wtorkowy danych, Ministerstwo Zdrowia potwierdziło już 18 przypadków pacjentów zakażonych koronawirusem, 467 osób przebywa w szpitalach w związku z podejrzeniem zakażenia, zaś ponad 4 000 osób zostało objętych nadzorem epidemiologicznym.

Zobacz wideo Świetna walka olimpijczyków w KSW. "Jak byłbyś tak rozbity, to on by cię wyłączył" [KULISY WALKI]

- Rekomendujemy odwołanie wszystkich imprez sportowych, niekoniecznie w skali masowej, tych mniejszych też, ze względu na ryzyko zarażenia koronawirusem. Będziemy wspierać polskie związki sportowe w podjętych krokach. Mówimy nie tylko o imprezach sportu wyczynowego, ale również imprezach dzieci i młodzieży. Rekomendujemy też niewyjeżdżanie polskich sportowych - oświadczyła Danuta Dmowska-Andrzejuk, minister sportu. Z tego powodu gala KSW 53 planowana 21 marca w Łodzi zostaje odwołana.

"Kibice otrzymają zwrot pieniędzy za bilety"

- Już od kilku dni braliśmy to pod uwagę i czekaliśmy na rozwój sytuacji, bo wiedzieliśmy, że sytuacja jest dynamiczna. Mamy przed sobą znacznie większą sprawę, niż tylko odpowiedzialność za naszą firmę, kibiców i zawodników. Mogę jednak zapewnić, że pieniądze za bilety zostaną zwrócone kibicom - mówi nam Maciej Kawulski, współwłaściciel KSW.

Około 12 tysięcy sympatyków sportów walki miało pojawić się w Atlas Arenie, a ceny bilety wahały się od 70 do 1900 złotych w zależności od miejsca. Zaś impreza miała być transmitowana w systemie Pay Per View (40 zł). - W tym momencie nawet nie jesteśmy w stanie policzyć strat, ale w ogóle nie chciałbym odpowiadać na takie pytania, bo problem jest dużo bardziej poważny i skomplikowany niż tylko straty finansowe. Trudno nam przewidzieć co się teraz stanie. Na razie chcemy zapanować nad sytuacją bieżącą, a później dopiero skupimy się na planowaniu przyszłości - dodaje Kawulski.

Czy KSW może liczyć na zwrot pieniędzy z ubezpieczenia? - "Siła wyższa" jest zawsze bardzo dyskusyjną kwestią w umowach na linii producent eventu i ubezpieczyciel. Z racji tego, że trudna sytuacja dotknęła wiele państw, to trudno cokolwiek teraz przewidywać - kończy reżyser filmu "Jak zostałem Gangsterem- historia prawdziwa".

Tak miała wyglądać karta główna KSW 53:

  • 77,1 kg Roberto Soldić (17-3) - Marius Žaromskis (22-9, 1 N/C) – walka o pas wagi półśredniej
  • 83,9 kg: Michał Materla (27-7) - Patrik Kincl (22-9, 1 N/C)
  • 70,3 kg: Mateusz Gamrot (15-0, 1 N/C) - Edmilson Souza (17-5)
  • TBA - TBA
  • 120,2 kg: Michał Włodarek (8-2) - Denis Stojnić (13-3, 1 N/C)
  • 93 kg: Przemysław Mysiala (23-10-1) - Stipe Bekavac (19-10)
  • 69 kg: Daniel Torres (10-4, 1 N/C) - Vojto Barborik (12-1)

Wcześniej z gali wypadł kontuzjowany Mariusz Pudzianowski.