Pudzianowski przypomniał stare wideo. "Od tego wszystko się zaczęło". Polacy pokochali ten sport

Minęło osiemnaście lat, od kiedy Mariusz Pudzianowski został mistrzem świata strongmanów, a Polacy pokochali tę dyscyplinę, bo zmagania strongmenów śledziły miliony widzów. Pudzian przypomniał o tym wydarzeniu na swoim Instagramie.

Mariusz Pudzianowski to pięciokrotny mistrz świata strongmanów. Pierwsze złoto zdobył w 2002 roku. 42-latek przypomniał ten wyjątkowy moment na swoim Instagramie. Nagranie powstało na MŚ w Kuala Lumpur, gdzie Pudzian wygrał konkurencję "spacer farmera". W tyle zostawił Sydrunasa Savickasa. Obaj zawodnicy mieli do pokonania 75 metrów z dwoma kowadłami, po 120 kg każdy.

33,75 - tyle sekund zajęło Pudzianowskiemu pokonanie tego dystansu.

 

W 2009 roku Pudzianowski zadebiutował w MMA, gdzie przyciągnął kibiców na trybuny i przed telewizory. Na początku postrzegany był jako freak, ale to się z czasem zmieniło. Walczył z mocnymi i mocno rozrywkowymi przeciwnikami. Dzisiaj jest już jedną nogą pod drugiej stronie rzeki, ale wciąż chce się bić.

-Od tego co widać poniżej zaczęło się moje prawdziwe dźwiganie. Młody, głodny - żądny sukcesu Mariusz. Mało ciężaru nie zgubiłam na zakręcie, a biegłem - napisał na Instagramie.

Walka z Pudzianowskim zrobiła z Kołeckiego bohatera. Może zrobimy rewanż [WIDEO]

Zobacz wideo

“Pudzian” miał ogromny wpływ na rozwój MMA w Polsce. - Zdarzyło się kilka razy, że zawodnicy, nie będę wymieniał nazwisk, podchodzili do mnie i mówili: dzięki tobie MMA poszło w górę i się wypromowało. Pojawili się sponsorzy, a dzięki temu my więcej zarabiamy i możemy się rozwijać - mówił Pudzianowski. Jeśli federacja KSW stworzy kiedyś swoje Hall of Fame, to dla Pudzianowskiego na pewno znajdzie się tam miejsce. Niezależnie od tego, ile jeszcze walk wygra. Ostatnio pokonał Erko Juna, a teraz będzie bohaterem marcowej gali KSW 53. Jednak jego rywal nie jest jeszcze znany.