Awantura na UFC 229. McGregor uduszony. Khabib wygrał, ale nie wytrzymał i ruszył na obóz Irlandczyka

Wielką awanturą, interwencją ochrony i policji zakończyła się walka Conora McGregora z Khabibem Nurmagomedovem. Rosjanin wygrał, ale dał się ponieść emocjom. Wyskoczył z klatki w stronę obozu rywala. Sytuacja była na tyle poważna, że przy chaosie w oktagonie i w hali zrezygnowano z dekoracji.

Khabib wygrał walkę z McGregorem w czwartej rundzie przez duszenie zza pleców. Jest niepokonany i dalej dzierży pas kategorii lekkiej. To mogła być najważniejsza informacja po gali UFC 229, ale nie będzie. Wszystko przez zachowanie jak dotąd spokojnego Rosjanina, któremu po wygranej puściły nerwy.

Khabib zamiast cieszyć się z triumfu, mocno zły pokazywał coś i krzyczał w stronę narożnika swego oponenta, który leżał uduszony na macie. Przeskoczył przez oktagon i rzucił się na kompanów Irlandczyka. Wyglądało to groźnie. Pod klatką zrobił się duży chaos. Ochrona i policja oddzieliły dwie grupy, ale w tym czasie do oktagonu wdarli się też ludzie ze sztabu Rosjanina i zaatakowali McGregora. Doszło do wymiany ciosów.

Adamek po walce z Millerem: Nie jestem człowiekiem od przegrywania. Trzeba to pomału kończyć

Po kilku minutach i kilkudziesięciu interweniujących sytuacja nieco się uspokoiła, ale by nie zaogniać sytuacji obu zawodników i ich kompanów osobno wyprowadzono do szatni. Khabib tłumaczył, że chce dostać swój pas, ale Dana White nakazał mu opuszczenie maty. Dekoracji nie było. Wynik walki ogłoszono przy praktycznie pustym oktagonie.

Tomasz Adamek znokautowany! Jarrell Miller dopadł go szybko

KSW 45. Janikowski w Londynie chciał wejść na Mount Everest. Materla sprowadził go na ziemię

Krzysztof Diablo Włodarczyk znokautował Al Sandsa