MMA. Popek: Jeśli teraz przegram, to prawdopodobnie zakończę karierę

Paweł "Popek" Mikałojuw (3-3) oświadczył, że ewentualna porażka z Erko Junem (1-0) na gali KSW 45 będzie najprawdopodobniej skutkowała zakończeniem przygody z MMA. - Byłoby mi wstyd dalej chodzić po ulicy i na przychodzić na treningi - powiedział Popek w programie "Puncher".

Jun zmierzy się Popkiem podczas gali KSW 45, która odbędzie się 6 października na hali Wembley w Londynie.

- Nie mogę popełnić tego samego błędu, co w walce z Oświecińskim. Jeśli teraz przegram, to nie zasługuję, by stać w szeregu KSW, bo byłoby to naprawdę słabe. Byłoby mi wstyd chodzić na treningi, by przegrywać z każdym nowicjuszem, który wchodzi w szeregi KSW. Mam nadzieję, że to był wielki niefart. Ta lekcja nauczyła mnie, że jeśli zabraknie ci oddechu, to jest po walce - mówił Popek.

Kim jest jego nowy rywal?

Erko Jun to 28-letni kulturysta, trener personalny oraz model. Bośniak w czerwcu uznał, że spróbuje swoich sił także w MMA. W debiucie pokonał Tomasza "Stracha" Oświecińskiego (1-1). 45-letni aktor (znany z filmów Patryka Vegi, takich jak "Pitbull" i "Botoks") został znokautowany przez Juna już w pierwszej rundzie. Walka trwała zaledwie 2 minuty i 22 sekundy.

Popek ostatni raz walczył w grudniu 2017 roku, kiedy niespodziewanie przegrał z... Oświecińskim.


Wielkie hity na gali KSW 45

Rewolucyjna zmiana w KSW! Martin Lewandowski, właściciel federacji: Planujemy wprowadzić badania antydopingowe [PODSUMOWANIE GALI KSW44]